Wirus Ebola, Hantawirus – nie panikuj. Pandemię szybciej wywoła grypa

Wirus Ebola, Hantawirus – nie panikuj
Wirus Ebola, Hantawirus – nie panikujGazetaPrawna.pl / GazetaPrawna.pl
11 czerwca, 17:34

Doniesienia o epidemii gorączki krwotocznej Ebola czy historia zakażeń Hantawirusem na statku wycieczkowym sprawiły, że niektórzy zaczęli obawiać się, że wspominane wirusy mogą zostać zawleczone do naszego kraju i w Polsce wywołać epidemię. Inni zastanawiają się, czy nie zmienić planów wakacyjnych, bo mają wykupione wycieczki np. do Egiptu.

Okazuje się, że wystąpienie u nas zakażeń wirusem Ebola jest mało prawdopodobne, a Hantawirusy, różne ich odmiany, są z nami od lat.

Dr hab. Tomasz Dzieciątkowski uspokaja w podcaście Stan Zdrowia, że co do Eboli to nie jest to pierwsza epidemia spowodowana przez ten wirus w Afryce i jak do tej pory, nigdy nie rozprzestrzeniła się poza Afrykę. Jeśli chodzi o Hantawirusy to są one z nami również od wielu lat, a ich różne odmiany są na terenie Europy.

Te wirusy już pojawiają się w Polsce

Specjaliści od lat mówią, że zmiany klimatu i tak mogą spowodować, że wraz z komarami czy innymi zwierzętami mogą dotrzeć do nas choroby zakaźne, które wcześniej nie występowały w Polsce. Już dwa lata temu, jak tłumaczył dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, mieliśmy do czynienia z przypadkami upadków ptaków w Warszawie. Ptaki były zakażone gorączką Zachodniego Nilu. Wystarczy teraz, że tego wirusa przeniesie komar na człowieka. Jeden gatunek komara występujący w Polsce jest w stanie to zrobić.

- Siłą rzeczy, prędzej czy później, dojdzie do naszego endemicznego zakażenia. Zresztą uważam, że część z przypadków czegoś, co jest rozpoznawane jako kleszczowe zapalenie mózgu, to tak naprawdę może być gorączka Zachodniego Nilu. Można te zakażenia pomylić. Nawet w badaniach laboratoryjnych. To są bardzo blisko spokrewnione wirusy. Jednak takie pomyłki nic nie zmieniają w postępowaniu wobec pacjenta. W obu przypadkach stosuje się leczenie objawowe. W przypadku obu zakażeń pacjent będzie w ten sam sposób leczony – wyjaśnia nasz rozmówca.

Dodaje, że przy dalszych zmianach klimatu mogą pojawić się u nas kolejne choroby zakaźne przenoszone przez komary np.: gorączka Chikungunya czy Denga. Natomiast wraz z kleszczami olbrzymimi z rodzaju Hyalomma, które już się w Polsce pojawiły, może przywędrować Krymsko-kongijska gorączka krwotoczna.

Wirusy na wakacjach

Co do planów wakacyjnych, to należy podejść do nich rozsądnie. Nie ma co wpadać w panikę po informacjach o wirusie Eboli czy Hantawirusie. Zwyczajnie nie należy wybierać się tam, gdzie dochodzi do wielu zakażeń wirusem Ebola, a w innych krajach afrykańskich, które nie notowały przypadków zakażeń, zachować zdrowy rozsądek i zasady higieny. Oczywiście przez wyjazdem należy sprawdzić, czy nie powinniśmy zaszczepić się przeciwko jakimś chorobom, które występują w kraju, do którego się wybieramy.

Tam, gdzie jest to wskazane należy też stosować profilaktykę antymalaryczną. Wbrew pozorom malarię można też "przywieźć" z południa Europy, dlatego tam, gdzie mamy do czynienia z komarami, trzeba stosować repelenty i używać moskitier. Zarówno w repelenty jak i moskitiery warto zaopatrzyć się przed wyjazdem, ponieważ na miejscu czasami możemy mieć problem z ich kupieniem.

Nie tropikalne wirusy, a grypa

Jeśli chodzi o potencjał pandemiczny, to wirusolodzy raczej nie stawiają na wcześniej wymienione wirusy. Tu pierwsze miejsca zajmuje znana nam od wielu lat, ale cały czas niezmiennie bardzo groźna grypa i koronawirusy. Zdaniem specjalistów nie należy pytać, czy dojdzie do kolejnej pandemii, bo to pewne, że będziemy mieli do czynienia z tym zjawiskiem, tylko kiedy do niej dojdzie i jaki patogen ją wywoła.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png