Masowe protesty w Hongkongu. Demonstranci chcą większej niezależności od Chin

Protesty w Hong Kongu
Protesty w Hong KonguPAP/EPA / ALEX HOFFORD
30 września 2014

Szef administracji Hong Kongu domaga się natychmiastowego zakończenia protestów. W niedzielę w starciach z policją rannych zostało prawie 40 osób, setki zatrzymano. Uczestnicy wieców chcą większej niezależności od Chin.

Aby zobaczyć galerię, kliknij w zdjęcie.

1936411-protesty-w-hong-kongu.jpg
Powodem protestu, zapoczątkowanego przez studentów z Hongkongu, jest narzucenie przez władze w Pekinie zasad wyborów szefa lokalnej administracji. Głosowanie odbędzie się w 2017 roku i ma być pierwszym przeprowadzonym powszechnie. Demonstranci z Hongkongu nie zgadzają się jednak na to, by liczba kandydatów była ograniczona i zatwierdzona przez komunistyczne władze w Pekinie. Trwający przez ostatni tydzień strajk studentów poparli także prominentni wykładowcy.
1936427-protesty-w-hong-kongu.jpg
Chiny, które mają w Hongkongu swój garnizon wojskowy, są przekonane, że władze specjalnej jednostki administracyjnej poradzą sobie z protestami. Jednocześnie chiński rząd potępił akcje protestacyjne i zapowiedział pełne wsparcie dla rządu w Hong Kongu.
1936491-protesty-w-hong-kongu.jpg
Szef administracji Hongkongu Leung Chun Ying zaznaczył, że podległe mu organy zachowały się "zdecydowanie" wobec "nielegalnej akcji okupacyjnej Occupy Central". Zapowiedział jednak, że przeprowadzi więcej publicznych konsultacji w związku z planowanymi zmianami politycznymi w Hongkongu. Leung dodał, że wybory odbędą się zgodnie z planem.
1936459-protesty-w-hong-kongu.jpg
Stowarzyszenie Studentów z Hong Kongu zaapelowało w jednym z portali społecznościowych o to, by biorący udział w demonstracjach studenci wycofali się ze starć. Powodem jest groźba użycia gumowych kul przez oddziały prewencyjne.
1936475-protesty-w-hong-kongu.jpg
Szef administracji Hong Kongu domaga się natychmiastowego zakończenia protestów. W niedzielę w starciach z policją rannych zostało prawie 40 osób, setki zatrzymano. Uczestnicy wieców chcą większej niezależności od Chin.
1936520-protesty-w-hong-kongu.jpg
Zdaniem Leung Chun-yinga, szefa administracji Hong Kongu, inicjatorzy prodemokratycznych protestów wielokrotnie deklarowali, że wezwą do ich zaprzestania, jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli. "Teraz proszę ich o spełnienie tej obietnicy danej społeczeństwu i natychmiastowe wstrzymanie wieców." - podkreślił w pierwszym przemówieniu od wybuchu kryzysu. Manifestanci, w większości studenci, odrzucili apel Chun-yinga i domagają się jego ustąpienia. Od spełnienia tego postulatu uzależniają przerwanie protestów.
1936443-protesty-w-hong-kongu.jpg
Uczestnicy ruchu Occupy Central chcą pełni demokracji w Hong Kongu. Aby wyrazić swój protest, blokowali ulice miasta. Do protestu dołączyły się też banki. Wiele z nich nie otworzyło swoich siedzib. Zarzewiem protestu stało się narzucenie przez Pekin zasad wyborów szefa lokalnej administracji, które odbędą się w 2017 roku. Manifestanci nie chcą, by liczba kandydatów była ograniczona i zatwierdzona przez komunistyczne władze w Pekinie.
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.