Prezydent Lech Kaczyński oświadczył dziś, że martwi go, iż prezydent Francji Nikolas Sarkozy przy okazji grudniowej wizyty w Polsce nie będzie miał okazji porozmawiać z nim na temat Traktatu Lizbońskiego.

Francuski prezydent kilkakrotnie zapowiadał, że 6 grudnia spotka się z głową polskiego państwa, by - jak deklarował - przekonywać naszego prezydenta do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Prezydencki minister Michał Kamiński podał jednak w czwartek, że nie dojdzie do spotkania obu polityków, ponieważ w tym czasie polski prezydent będzie przebywał z wizytą w Azji.

"Martwi mnie, że prezydent Sarkozy nie będzie miał okazji porozmawiać ze mną na temat Traktatu" - powiedział dziennikarzom L. Kaczyński w drodze powrotnej ze szczytu energetycznego w Baku. W piątek wieczorem prezydent powrócił do Warszawy.

"Moja wizyta w Azji była planowana od roku"

Prezydent podkreślił, że ze względu na to, iż jego wizyta w Azji była planowana od roku, wiadomo było, iż termin 6 grudnia (wizyta prezydenta Francji) był złym terminem. Zaznaczył, że jego kancelaria informowała o tym kancelarię Sarkozy'ego.

L. Kaczyński przyznał, że jest zdziwiony, iż mimo jego nieobecności Sarkozy przyjeżdża do Polski. Zaznaczył, że to on zaprosił francuskiego przywódcę do Juraty. Przypomniał, że przedmiotem jego rozmowy z Sarkozym miał być Traktat Lizboński.

Prezydent ocenił, że przyjazd głowy francuskiego państwa jest "pewną formą nakłaniania go do podjęcia w tej chwili decyzji" (dotyczącej Traktatu Lizbońskiego). "Przy całym olbrzymim szacunku i sympatii do prezydenta Sarkozy'ego nie sądzę, żeby było to szczególnie trafne" - stwierdził L. Kaczyński.

Wizyta Sarkozy'ego zbiega się z obchodami 25. rocznicy przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Wałęsie

Wizyta Sarkozy'ego zbiega się z gdańskimi obchodami 25. rocznicy przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Lechowi Wałęsie. Sarkozy spotka się w Gdańsku z duchowym przywódcą Tybetańczyków dalajlamą, uczestnikiem międzynarodowej konferencji "Solidarność dla przyszłości".

6 grudnia odbędzie się w Gdańsku szczyt w sprawie pakietu energetyczno-klimatycznego z udziałem przywódców państw Europy Środkowej i Wschodniej. Mają w nim uczestniczyć oprócz polskiego premiera i francuskiego prezydenta także przywódcy Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii oraz Litwy, Łotwy i Estonii.