UE ma pomysł na nowe sankcje. Chodzi o gaz z Rosji

Gazociąg jamalski
Gazociąg jamalskiShutterStock
8 grudnia 2023

Unia Europejska zamierza nadać państwom członkowskim uprawnienia do zaprzestania importu gazu z Rosji i Białorusi, aby w ten sposób ułatwić i przyspieszyć odejście od rosyjskich paliw kopalnych - podał w piątek "Financial Times".

Zgodne z propozycją, z którą zapoznała się brytyjska gazeta, państwa członkowskie UE będą mogły "częściowo lub w uzasadnionych przypadkach całkowicie ograniczyć" dostęp operatorów gazowych z Rosji i Białorusi do swojej infrastruktury, "jeśli jest to konieczne do ochrony ich podstawowych interesów bezpieczeństwa".

Zależność od rosyjskiej energetyki 

Według wysokiego rangą urzędnika unijnego, na którego powołuje się "FT", propozycja ta może stanowić podstawę dla unijnych firm energetycznych do wycofania się z umów z rosyjskimi dostawcami gazu bez konieczności płacenia wysokich odszkodowań.

Jak wskazuje "FT", choć po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku UE stopniowo zaczęła zmniejszać zależność od rosyjskiej energii, to w trzecim kwartale tego roku z Rosji nadal pochodziło 12 proc. unijnego importu gazu ziemnego, a kilka państw członkowskich, w tym Austria i Węgry, nadal w dużym stopniu polega na dostawach z Rosji.

Komisja Europejska chce zmusić państwa członkowskie do odcięcia pozostałego importu gazu. Niektóre państwa członkowskie, w tym Polska i kraje bałtyckie, głośno domagają się ostrzejszych działań przeciwko Moskwie.

Dywersyfikacja źródeł gazu 

Zamiast całkowitego zakazu importu rosyjskiego gazu, który mógłby zdestabilizować rynki i któremu sprzeciwiały się kraje mające niewiele alternatyw, KE próbowała przekonać kraje członkowskie do dywersyfikacji źródeł paliwa, wyznaczając cel, aby UE była wolna od rosyjskich paliw kopalnych do 2027 roku.

Jednak w ciągu ostatniego roku import rosyjskiego LNG nie tylko nie spadł, ale wręcz wzrósł. Belgia i Hiszpania, które posiadają duże terminale regazyfikacyjne dla ciekłego paliwa, stały się w tym roku największymi po Chinach importerami rosyjskiego LNG. Ten wzrost jest niepokojący m.in. dlatego, że LNG stanowi dla Moskwy kluczowe źródło funduszy na działania wojenne przeciwko Ukrainie - pisze "FT".

Jak podaje dziennik, oczekuje się, że negocjatorzy z państw członkowskich UE i Parlamentu Europejskiego zatwierdzą projekt tekstu w piątek. Ostateczna wersja musi jeszcze zostać formalnie zatwierdzona przez PE i państwa unijne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.