Bieda zasługuje na pogardę? Co klasa średnia myśli o ubogich jaskiniowcach

pieniądze, problem, pensja, wynagrodzenie
pieniądze, problem, pensja, wynagrodzenieShutterStock
10 kwietnia 2016

Prawnicy, politycy, dziennikarze, intelektualiści i przedsiębiorcy mogą się różnić między sobą jak kangur z jeżem, mogą głosować na Petru czy na Razem, ale wciąż łączy ich, często nieuświadomiona, pogarda dla rezydujących w dołach społecznych jaskiniowców.

Podparta na łapach małpa. Przed nią przygarbiony australopitek. A na czele, jako uwieńczenie ewolucji, wyprostowany niczym struna homo sapiens — oto główni bohaterowie ryciny „Marsz rozwoju” Zallingera. Słynna rycina obrazuje teorię Darwina – jednak dziś można jej z powodzeniem użyć jako ilustracji światopoglądu naszej co lepszej klasy średniej: lekarzy, prawników, dziennikarzy, menedżerów i innych „wygranych systemu”.

Jak to? Ano tak: ten piękny pan z przodu to, według klasy średniej, właśnie klasa średnia. Troglodyta za nim to stadium poprzednie ewolucji, klasa niższa, człek biedny, lud, masa, chłop, robotnik. Niby i nam, i im udało się zleźć z drzewa – myśli sobie jeden z drugim warszawski prezes czy redaktor, patrząc z okna biurowca na poranny tłum sklepowych, tramwajarzy i bezrobotnych – ale trudna prawda jest taka, że jedni mają do małpy bliżej, inni dalej. My, pochłaniający sushi zwycięzcy ewolucji w garniturach, jesteśmy racjonalni, bezwłosi, rozsądni. A oni? Prości, impulsywni, poruszają się w stadzie. Lepiej nie podchodzić zbyt blisko, bo jeszcze użrą w rękę albo nasikają na buty.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png