Lemingi PiS: Popierają partię Kaczyńskiego, ale wolą to zachować dla siebie

Lemingi
LemingiShutterStock
25 czerwca 2016

Zapewniają, że nie leżą krzyżem w kościele, nie rzucają racami na marszach KOD, nie wytykają palcami czarnoskórych i homoseksualistów. Chodzą do modnych klubów. Mają 30–45 lat, wyższe wykształcenie i dobrą pracę. Popierają PiS, ale wolą zachować to dla siebie.

Trawa na działce Wojciecha wygląda jak z żurnala. Idealnie równo przycięta, zielona. Aż chce się biegać na bosaka. Za okazałymi tujami kryje się niemniej okazały domek letniskowy w stylu fińskim. Między małym stawem a rabatami biegają dwa labradory, na grillu dochodzą hamburgery. Niemal każdy letni weekend Wojciecha i jego rodziny wygląda właśnie tak. Z dala od miejskiego zgiełku i świata finansów. Także polityki. Wojciech jest bankowcem. Mężem, ojcem trójki dzieci, czeka na czwarte. Katolikiem. Nawet podczas weekendu za miastem, tu w Kujawsko-Pomorskiem, idzie z rodziną do kościoła, do którego przed laty chodził razem z dziadkami. Częste delegacje za granicą, a ostatnio kilkumiesięczny pobyt w oddziale firmy w Holandii, tylko uświadomiły mu, jak dobrze jest teraz w Polsce. I że w końcu idzie u nas ku lepszemu. A to tylko dzięki PiS.

Partię Kaczyńskiego popierał od dawna, choć wstydził się do tego przyznać. – Nie chciałem o tym mówić w pracy i znajomym. Docinaliby mi, że jestem moherem. Wystarczy, że nabijają się z tego, że chodzę regularnie do kościoła. Od razu śmiech i głupawe dowcipy. Nawet rodzina by nie zrozumiała moich politycznych wyborów. Bo siostra i brat są antypisowscy. Z tych, co chodzą na manifestacje KOD i wytykają prawicy najmniejsze wpadki – opowiada. Przez chwilę, po wyborach, Wojciech miał się nawet do swoich sympatii politycznych przyznać. Ale zmienił zdanie, bo z dnia na dzień w jego otoczeniu było coraz gorzej. W banku fala krytyki PiS wylewała się z kolejnych departamentów i płynęła strumieniem tuż obok jego stanowiska pracy, kumulując się w pokoju socjalnym. Na rodzinnym obiedzie, kiedy przypadkiem wygadał się, na kogo zagłosował, rodzeństwo spojrzało na niego jak na idiotę. Owszem, przyznaje, nie zawsze podoba mu się zapalczywe podejście PiS do przeciwników politycznych i ojciec Rydzyk także nie jest najlepszą wizytówką partii, ale jednak woli Kaczyńskiego od Tuska.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png