Grupa artystów przesądziła o losie zabytkowego, zrujnowanego młyna z Korytowa na Mazowszu. Po ich happeningu pt Młyn w młynie, właściciel rozpoczął prace zabezpieczające zabytek.

Przed rokiem grupa plastyków, grafików i muzyków z Żyrardowa zainteresowała się niszczejącym od 30 lat, opuszczonym zabytkiem, zbudowanym ponad 100 lat temu dla zakładów lniarskich. Artyści zorganizowali happening, w ramach którego m.in. wykonali projekt użytkowy młyna.



Według ich wizji młyn mógłby być samowystarczalny. W części miałby się znaleźć hotel, przystań kajakowa, restauracja i scena, a młyn tak jak dawniej miałby czerpać energię z turbiny wodnej.



Pomysł był na tyle sugestywny, że jego właściciel pod naciskiem konserwatora rozpoczął remont. Teren wreszcie został uporządkowany, trwa zabezpieczanie dachu i uzupełnianie ubytków w murach, młyn ma też zostać zaadaptowany na cele użytkowe. Jakie? Na razie właściciel nie ujawnia.