Premier wygłosił swoje przemówienie na krótko przed 70. rocznicą kapitulacji Japonii w II wojnie światowej, przypadającą 2 września. Abe wskazywał, że japońskie władze wielokrotnie w przeszłości wyrażały ubolewanie nad tym, co się wówczas wydarzyło i dodał, że jego kraj wyrządził wiele zła, skazując wielu niewinnych ludzi na niewyobrażalne cierpienia. Jak jednak zaznaczył Shinzo Abe, przyszłe pokolenia Japończyków, nie mające żadnych związków z tamtymi wydarzeniami, nie powinny mieć obowiązku przepraszania za II wojnę światową.
Japonia w czasie tego największego w historii ludzkości konfliktu zbrojnego była agresorem, opanowując znaczne terytoria w Azji Południowo-wschodniej. Jej żołnierze wielokrotnie dopuszczali się zbrodni, w tym zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Japończycy bronili się zaciekle i skapitulowali dopiero po tym, jak Stany Zjednoczone zrzuciły bomby jądrowe na Hiroszimę i Nagasaki.