Grecja stała się tym pierwszym krajem uprzemysłowionym, który zalega z płatnościami w stosunku do Funduszu. Jeszcze we wtorek w ciągu dnia Ateny zwróciły się do MFW o odroczenie do listopada należnej do północy spłaty 1,6 mld euro.
W ubiegłym tygodniu w obszernym wywiadzie dla francuskiego magazynu biznesowego "Challenges" szefowa MFW Christine Lagarde powiedziała, że nie wierzy, iż wyjście Grecji ze strefy euro spowodowałoby zapaść europejskich finansów.
- UE: Dzisiejsza telekonferencja nie przyniesie przełomu w sprawie Grecji
- Telekonferencja eurogrupy zakończona. Decyzje po greckim referendum
- Tusk: Europa nie może pomóc Grekom wbrew ich woli
- Szczurek: Grexit byłby niekorzystny dla Polski
- Kolejne rządy winne greckiej tragedii - twierdzą eksperci
- Hollande apeluje o natychmiastowe porozumienie z Grecją
- Grecja: Cipras nawołuje naród by w referendum głosowali na "nie"
Wyjaśniła, że reformy, jakie proponuje grecki rząd, nie mogą polegać przede wszystkim na podnoszeniu podatków i obietnicach bardziej efektywnego ich ściągania.
Dodała też, że decydując o tym, czy zawrzeć porozumienie z Grecją bądź odroczyć spłatę jej długu Fundusz "musi być odpowiedzialni wobec wspólnoty międzynarodowej. Bo czy chodzi o Grecję, czy o inny kraj, pieniądze, które pożyczamy, to pieniądze 187 krajów członkowskich MFW" - podkreśliła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu