Palikot: w razie wojny nie broniłbym ojczyzny. Lepiej się poddać

Janusz Palikot
Janusz PalikotPAP / Jacek Turczyk
6 marca 2015

- Lepiej się poddać, niż prowadzić wojnę. Nie można przelać ani jednej kropli polskiej krwi. Nie można pozwolić zburzyć ani jednego miasta. Za wszelką cenę trzeba utrzymać pokój - powiedział Janusz Palikot w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. 

Lider Twojego Ruchu i kandydat na prezydenta został zapytany co by zrobił gdyby teraz wybuchła wojna. Odpowiedział: "Zostaję [w kraju - przyp. red.] i wzywam do czynnego oporu. Ale nie walczę za kraj, nie pozwalam na rozlew krwi". Dodał też, że: "Lepiej się poddać, niż prowadzić wojnę. Nie można przelać ani jednej kropli polskiej krwi. Nie można pozwolić zburzyć ani jednego miasta. Za wszelką cenę trzeba utrzymać pokój".

- Polska musi mieć armię. Ale trzeba dokonać zmian. Co z tego, że sobie kupimy cztery łodzie podwodne i dwanaście samolotów? W porównaniu z Rosją i tak nie mamy szans. Musimy jak Izrael wybrać jeden element przewagi. Na broń jądrową nas nie stać. Zainwestujmy więc w informatykę, cybernetykę, zakłócanie systemów dowodzenia wroga. Do tego konieczna jest obrona przeciwrakietowa z Amerykanami. Bo inaczej będzie powtórka z II wojny światowej i Powstania Warszawskiego. Zniszczona Warszawa i ocean bezsensownie przelanej krwi młodych ludzi - przekonywał Janusz Palikot. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Źródło zewnętrzne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.