Adam Hofman zwróci pieniądze do Sejmu. Chodzi o rozliczenie zagranicznych delegacji posła.

Były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że pieniądze znajdą się na koncie Sejmu w ciągu dwóch tygodni. Dodał jednak, że ani on, ani jego koledzy z hiszpańskiej podróży, czyli Mariusz Kamiński i Adam Rogacki, nie czują się winni. Hofman przypomniał, że były poseł PiS Zbigniew Girzyński otrzymał wczoraj pismo z Kancelarii Sejmu.

Wynika z niego, że Girzyński mógł uchybić przepisom uchwały Prezydium Sejmu i związku z tym pobrane przez niego pieniądze powinny zostać zwrócone. Zdaniem Hofmana, pismo to stwarza nową okoliczność. "My się z niczego nie wycofujemy, uważamy, że działaliśmy zgodnie z procedurami, ale skoro Kancelaria stoi na takim stanowisku, to nie ma innego wyjścia - trzeba te pieniądze zwrócić" - powiedział były poseł PiS. Dodał, że ma do zwrotu 16 tysięcy złotych za siedem wyjazdów. Cała trójka byłych posłów PiS miałaby zwrócić 77 tysięcy złotych.

Zbigniew Girzyński już wczoraj dokonał przelewu na konto Kancelarii Sejmu. Sprawę rozliczeń poselskich podróży wciąż bada prokuratura.

Reklama