Mężczyznę przebadali psychiatrzy, którzy stwierdzili, że w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny. Michał L., decyzją sądu trafi więc na przymusowe leczenie do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Wcześniej leczył się psychiatrycznie, ale jakiś czas przed wypadkiem przestał przyjmować leki - powiedziała reporterowi Radia Gdańsk obrońca mężczyzny - Małgorzata Ciuksza.
Wniosek o umorzenie postępowania złożyła prokuratura. Sąd bezterminowo zatrzymał Michałowi L. prawo jazdy. Nie określił jak długo mężczyzna ma być leczony.