Urzędnik wykłada milion na biurko. Jak robi zakupy GITD?

20 listopada 2014

Osiem kanap, sześć wieszaków na garnitury i 13 zestawów mebli gabinetowych – to najnowsze zakupy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Dla kogo to wszystko? – Także dla kierowców – przekonuje instytucja

Główny Inspektorat Transportu Drogowego powołano do tego, by czuwał nad bezpieczeństwem na drogach. Jego ostatnia aktywność nie ma jednak z kontrolowaniem prędkości nic wspólnego. Chyba że chodzi o prędkość, z jaką urzędnicy wydają publiczne pieniądze, dbając o to, by w czasie pracy siedziało im się wygodnie.

Na początek nowe meble

Przetarg na zakup nowych mebli do urzędniczych gabinetów GITD wraz z montażem i ustawieniem w pomieszczeniach ogłoszono na początku października. To kolejna wymiana mebli w inspekcji w ostatnich latach. W latach 2011–2013 na nowe wyposażenie do biur wydano prawie 2,1 mln zł. Uzasadnienie jest standardowe. Meble, na których pracują między innymi inspektorzy zwani przez kierowców „krokodylkami”, są stare i wysłużone. Ale uwaga: GITD stosuje dość specyficzne kryterium starości: – Niektóre mają nawet cztery lata, choć są też i takie, które pochodzą ze starej siedziby inspekcji przy ulicy Chałubińskiego, skąd wyprowadziliśmy się sześć lat temu – mówi DGP rzecznik inspekcji Alvin Gajadhur.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png