Parytet jest najważniejszy. Jeśli będzie za mało kobiet, wybór KE się opóźni

Flaga UE
Flaga UEShutterStock
31 lipca 2014

Jeśli będzie za mało kandydatur kobiet na stanowiska komisarzy, utworzenie nowej Komisji może się opóźnić. Tak sprawę stawia Jean-Claude Juncker - nowy przewodniczący instytucji. Dziś mija termin zgłaszania przez państwa członkowskie kandydatur na członków Komisji.

Oficjalnie tylko dwa kraje: Czechy i Szwecja postawiły na kobiety. Mówi się także o kandydatkach z Włoch i Bułgarii. Tymczasem nowy szef Komisji chce, by w nowej kadencji było przynajmniej 10 kobiet. "Pan Juncker dał kilkakrotnie do zrozumienia , że jego zdaniem Komisja, która będzie miała 2 lub 3 kobiety nie będzie wiarygodna ani uprawomocniona i że takiego składu nie zaakceptuje" - powiedziała rzeczniczka Junckera Natasha Bertaud.

Jak dodała Parlament Europejski ze swojej strony także podkreślał, że nie przegłosuje Komisji, która będzie miała niewystarczającą liczbę kobiet. "Juncker przypomina o tym cały czas prowadząc konsultacje z przywódcami państw i rządów i rozważa wszystkie możliwości. Jeśli rozwiązanie nie zostanie teraz znalezione, możliwe, że potrzeba będzie więcej czasu na utworzenie Komisji" - powiedziała Bertaud. 

Obecnie wśród 28 osób zasiadających w Komisji jest 9 kobiet- komisarzy. Kadencja nowej Komisji planowo powinna rozpocząć się 1 listopada. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.