Wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Konfederacji Sławomirowi Mentzenowi jest już w Sejmie. Sprawa dotyczy zakazu odpalenia rac na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości. Poseł zapowiedział, że dobrowolnie z immunitetu nie zrezygnuje. Wbił też szpile rządzącym, wytykając im opieszałość.
- W końcu się doczekałem - napisał Sławomir Mentzen na platformie X. Tak parlamentarzysta poinformował o tym, że do Sejmu wpłynął wniosek o uchylenie mu immunitetu.
Jak dodał, nie ma zamiaru dobrowolnie się go zrzekać, bo „jeśli immunitet ma jakikolwiek sens, to właśnie służy temu, by, żeby ochraniać opozycję podczas działalności politycznej, takiej jak odpalenie racy na tle tego transparentu”.
Mentzen wbija rządzącym szpile. „Nie dziwię się, że Ziobro wam uciekł”
Mentzen w swoim wpisie zwrócił także uwagę na długotrwałe procedury. Przypomniał, że raca została odpalona 11 listopada ubiegłego roku, a Komendant Główny Policji wysłał w tej sprawie pismo do Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka dopiero 20 marca 2026.
Minister Żurek potrzebował kolejnego miesiąca, by skierować odpowiednie pismo do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, a do adresata dotarło ono dopiero 19 maja.
– Niesamowicie wolno idzie naszej biurokracji przekładanie papierków z kupki na kupkę – napisał Mentzen.
Poseł Konfederacji wbił także szpilę rządowej koalicji, nawiązując do zapowiadanych w kampanii wyborczej rozliczeń poprzedniej ekipy, które to rozliczenia w ocenie Mentzena, nie idą najlepiej.
- Jak wam tyle czasu zajmuje przekazanie korespondencji, to się nie dziwię, że Ziobro wam uciekł do USA. Ruszacie się jak muchy w smole i dziwicie się jeszcze, że rozliczenia wam nie idą - dodał.
Zakaz odpalania rac na Marszu Niepodległośc
Przypomnijmy, sprawa dotyczy wydarzeń z Marszu Niepodległości ubiegłego roku. Wówczas poseł Konfederacji, zignorował obowiązujący podczas imprezy zakaz odpalania rac i innych materiałów pirotechnicznych. Co więcej, Mentzen uwiecznił moment odpalenia racy na zdjęciu, którym nie omieszkał pochwalić się w mediach społecznościowych.
Stołeczna policja przekazała wówczas, że sprawa będzie miała swój dalszy ciąg, a wniosek o ukaranie posła trafi do Sejmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu