Dagmara Pawełczyk-Woicka złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej neo-KRS, ale jej ruch nie wywołuje skutków prawnych. Kadencja dotychczasowej, sędziowskiej części Rady zakończyła się 15 maja 2026 roku wraz z wyborem nowego składu przez Sejm. W tle trwa jednak polityczno-prawny spór o to, kto i w jakim składzie ma zwołać pierwsze posiedzenie odnowionej Krajowej Rady Sądownictwa.
Informację o swej rezygnacji Dagmara Pawełczyk-Woicka przekazała 18 maja za pośrednictwem portalu X. Do wpisu dołączyła pismo skierowane do Małgorzaty Manowskiej, pełniącej obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego. W dokumencie wskazała, że rezygnację składa z datą 15 maja 2026 roku, czyli dniem zakończenia kadencji sędziowskiej części neo-KRS.
Problem polega jednak na tym, że sama funkcja przewodniczącej wygasła automatycznie wraz z końcem mandatu w Radzie. Z punktu widzenia prawa rezygnacja ma więc charakter wyłącznie symboliczny. Tego samego dnia wygasły mandaty pozostałych 14 sędziów zasiadających w neo-KRS.
W praktyce oznacza to, że dotychczasowy skład Rady utracił umocowanie do dalszego działania. W budynku KRS dezaktywowano już karty dostępu byłych członków, odebrano im dostęp do systemów informatycznych, a na oficjalnej stronie pojawiły się nazwiska nowych członków wybranych przez Sejm.
Spór o zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego
Pawełczyk-Woicka w swoim piśmie podnosi argument dotyczący zabezpieczenia wydanego 13 maja przez Trybunał Konstytucyjny kierowany przez Bogdana Święczkowskiego. TK zakazał Sejmowi wyboru nowych sędziów do KRS do czasu rozpoznania skargi posłów PiS dotyczącej ustawy o Radzie.
W praktyce decyzja ta budzi jednak poważne zastrzeżenia prawne. Po pierwsze, w składzie orzekającym uczestniczył tzw. sędzia dubler, co podważa skuteczność zabezpieczenia. Po drugie, zabezpieczenie odnosiło się do art. 11d ust. 6 ustawy o KRS, czyli procedury drugiego głosowania w Sejmie, gdy nie uda się uzyskać większości 3/5 głosów.
Tymczasem nowych członków KRS wybrano już w pierwszym głosowaniu, zgodnie z art. 11d ust. 5 ustawy. Koalicja rządząca uzyskała wymaganą większość dzięki temu, że PiS wstrzymał się od głosu. Nie doszło więc do uruchomienia procedury, której dotyczyło zabezpieczenie TK.
To właśnie dlatego wielu prawników uważa, że decyzja Trybunału nie ma zastosowania do przeprowadzonego wyboru i nie może blokować rozpoczęcia pracy nowej KRS.
Próba utrzymania wpływów w KRS
Jak przekazuje Oko Press z informacji pojawiających się w środowisku sędziowskim wynika, że rezygnacja Pawełczyk-Woickiej może być próbą doprowadzenia do zwołania posiedzenia starego składu neo-KRS jeszcze przed faktycznym rozpoczęciem pracy nowej Rady.
Taki scenariusz miałby umożliwić wybór nowego przewodniczącego spośród członków, których kadencje jeszcze trwają, np. przedstawiciela prezydenta Grzegorza Ksepki. Funkcja przewodniczącego KRS jest czteroletnia, dlatego obsadzenie jej przez osobę związaną z dotychczasowym układem mogłoby skutecznie utrudnić funkcjonowanie odnowionej Rady.
Według informacji z otoczenia KRS podobny plan miał być rozważany już podczas wcześniejszego posiedzenia dwa tygodnie temu, ale zabrakło większości do przeprowadzenia zmiany.
Małgorzata Manowska ma 30 dni na zwołanie posiedzenia
Zgodnie z art. 20 ust. 3 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa pierwsze posiedzenie nowej Rady powinien zwołać I prezes Sądu Najwyższego w ciągu 30 dni od zwolnienia stanowiska przewodniczącego.
To oznacza, że obowiązek ten spoczywa obecnie na Małgorzacie Manowskiej. Sytuację komplikuje jednak fakt, że jej kadencja kończy się już 26 maja 2026 roku, a prezydent Karol Nawrocki nie wskazał jeszcze następcy.
Jeżeli posiedzenie nie zostanie zwołane w ustawowym terminie, inicjatywę będzie mógł przejąć najstarszy wiekiem członek-sędzia Rady, czyli prezes NSA Jacek Chlebny. Gdyby i to nie nastąpiło, możliwość zwołania obrad otrzyma kolejny najstarszy członek Rady – sędzia Sądu Najwyższego Dariusz Zawistowski.
To właśnie Zawistowski jest dziś wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do objęcia funkcji przewodniczącego odnowionej KRS.
Powrót do ENCJ i odwracanie decyzji neo-KRS
Jednym z pierwszych kroków nowej Rady może być rozpoczęcie procedury powrotu do Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ). Neo-KRS została z niej usunięta w 2021 roku z powodu zarzutów dotyczących upolitycznienia i utraty niezależności.
Odnowiona KRS ma także analizować decyzje dotyczące starszych sędziów wypchniętych na emeryturę mimo chęci dalszego orzekania i pozytywnych opinii lekarskich. Według szacunków sprawa może dotyczyć około 150 doświadczonych sędziów.
Nowi członkowie Rady zapowiadają również odejście od praktyk charakterystycznych dla okresu rządów Zbigniewa Ziobry. Chodzi m.in. o ograniczenie politycznych sporów prowadzonych przez KRS, wycofywanie części odwołań składanych przez neo-KRS oraz odbudowę relacji z europejskimi instytucjami prawnymi.
Powrót członków neo-KRS do sądów
Byli członkowie neo-KRS wracają teraz do orzekania w macierzystych sądach. Dagmara Pawełczyk-Woicka ma ponownie pracować w Sądzie Okręgowym w Krakowie jako neo-sędzia w wydziale cywilnym odwoławczym.
Do pracy liniowej wraca też Maciej Nawacki z Sądu Rejonowego w Olsztynie. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych symboli reform Zbigniewa Ziobry. Według danych z kwietnia 2026 roku Nawacki załatwił jedynie sześć spraw, a w 32 postępowaniach nie podjął żadnych czynności.
Prezes sądu Krzysztof Krygielski udzielił mu około 30 wytyków służbowych. Część z nich została już utrzymana przez sąd dyscyplinarny. Dodatkowo Prokuratura Krajowa chce postawić Nawackiemu zarzuty dotyczące zniszczenia uchwał olsztyńskich sędziów w 2020 roku.
Problemy mogą mieć również inni byli członkowie neo-KRS, w tym Rafał Puchalski, Stanisław Zdun czy Anna Dalkowska. W części przypadków pojawiają się pytania o możliwość dalszego orzekania z uwagi na status neo-sędziów.
Flaga Unii Europejskiej wróciła do sali KRS
Symbolicznym momentem poniedziałku 18 maja było ponowne wniesienie flagi Unii Europejskiej do sali posiedzeń KRS. Zrobił to nowy członek Rady, sędzia Bartłomiej Starosta.
Ten gest ma podkreślać zmianę kierunku działania KRS i próbę odbudowy pozycji polskiego wymiaru sprawiedliwości w europejskich strukturach prawnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu