Słabnie pierwszoplanowa rola mężczyzn jako tych, którzy utrzymują rodziny. Upadek komunizmu to początek transformacji, w której wyrównanie kwot płci następuje nie poprzez ustawy, ale spontanicznie. I niepotrzebne są przy tym feministyczne wiece i deklaracje.
Jeszcze w 2000 r. to mężczyźni byli głową 67 proc. gospodarstw domowych (dostarczali więcej pieniędzy niż żony), a w tym roku mają taki status już tylko w 62 proc. Choć średnio panie mają pensje o 15 proc. niższe, ich znaczenie sukcesywnie rośnie. Jeśli założyć, że źródłem władzy są pieniądze, ostatnie dwie dekady to niekwestionowany awans kobiet w tej dziedzinie. Kobiety to już nie tylko nauczycielki czy pielęgniarki. Zamiast odgrywania tradycyjnych ról w sfeminizowanych zawodach, wolą rywalizację w biznesie czy walkę polityczną.
Wypchany portfel