Warszawa, Białystok, Olsztyn czy Częstochowa – w samorządach mamy wysyp kart i programów zniżkowych.
Raz, że miasta szukają sposobów na zwiększenie dochodów z podatku PIT. Wiele osób mieszka w danym mieście, ale podatki odprowadza gdzie indziej, a miasta chcą, by rozliczały się one w miejscu zamieszkania.
Dwa, że w przyszłym roku na jesieni będą wybory samorządowe i dobrze jest przypodobać się wyborcom. Zwłaszcza jeśli chodzi o Hannę Gronkiewicz-Waltz, w sprawie odwołania której zapowiedziano referendum. Ona sama zaprzecza. – My nad tym pracowaliśmy już w zeszłym roku – twierdzi prezydent stolicy, która w sobotę przedstawiła program „Warszawska karta rodziny” (ma być wprowadzony od 2014 r. wraz z Kartą Młodego Warszawiaka). Rodziny z trojgiem dzieci dostaną roczny bilet komunikacji miejskiej za 99 zł na każde dziecko. Rodzice jednego bądź dwojga dzieci zapłacą za ich miesięczny bilet 49 zł, a za 90-dniowy 125 zł. Uprawnienia te będą obowiązywały do 20. roku życia. Ulgi mają kosztować ZTM 13 mln zł.
Od 1 września podobny program funkcjonuje w Białymstoku. W ramach Karty Dużej Rodziny przysługują zniżki m.in. na komunikację miejską od 50 do 75 proc. oraz 50-proc. w opłatach za żłobki, przedszkola, sport i rekreację, a także do 50 proc. na wstęp do miejskich instytucji kultury.
W tym tygodniu pierwsze rodziny wielodzietne (troje i więcej dzieci) będą mogły odbierać swoje karty w olsztyńskim ratuszu. Zaczną obowiązywać od października. Władze miasta porozumiały się z sześcioma prywatnymi firmami, które zapowiadają, że będą wprowadzać rabaty dla posiadaczy karty.
Częstochowa z kolei we wrześniu wprowadza karty nie tylko dla rodzin wielodzietnych, lecz także dla osób starszych. O kartę seniora ubiegać się mogą osoby powyżej 60. roku życia. Dzięki porozumieniom, które miasto zawiera z usługodawcami (chętnych do udziału w programie jest już ponad 100 podmiotów), seniorzy będą mogli liczyć na rabaty m.in. w kawiarniach, u fachowców za ich usługi czy w punktach handlowych.