Norweski koncern Statoil potwierdził śmierć kolejnych dwóch pracowników w kompleksie gazowym In Amenas w Algierii. Dwaj obywatele Norwegii byli dotąd uważani za zaginionych po ubiegłotygodniowej akcji algierskiej armii przeciwko islamskim ekstremistom.
Związani z al-Kaidą terroryści opanowali kompleks gazowy i wzięli kilkuset zakładników. W zamian za ich uwolnienie domagali się zakończenia francuskiej interwencji zbrojnej w Mali.
Nadal nie ustalono co stało się z trzema innymi pracownikami Statoil, którzy w chwili ataku terrorystów pracowali w In Amenas. Rano, gdy wciąż nieznany był los pięciu norweskich zakładników, tamtejszy MSZ wyraził nadzieję, że wszystkim udało się uciec i przeżyć strzelaninę.
Dokładna liczba ofiar ataku terrorystów na In Amenas ciągle nie jest znana. Kilka państw poza Norwegią nadal informuje o zaginionych obywatelach. Dotychczas podano, że po opanowaniu kompleksu przez algierskie służby specjalne znaleziono około 30 ciał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu