Uzbrojony w karabin półautomatyczny mężczyzna zabił dwie osoby, a jedną ranił w amerykańskim stanie Kentucky. Do tragedii doszło w pobliżu college'u w mieście Hazard - poinformowała lokalna policja.
Funkcjonariusze podkreślili, że sprawa może nie mieć związku z życiem akademickim. Poinformowali także, że zatrzymano dwie osoby, w tym domniemanego napastnika - 21-letniego Daltona Stidhama. Ofiary to 50-letni mężczyzna i kobieta w wieku 20 lat. Ranna nastolatka została niezwłocznie przewieziona do szpitala.
To kolejny przypadek wpisujący się w dyskusję na temat dostępności broni w Stanach Zjednoczonych. Po ostatnich wydarzeniach stan Nowy Jork wprowadził jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów regulujących dostęp do broni w USA. Nowe prawo podpisał już gubernator Andrew Cuomo. Nowy Jork jest pierwszym amerykańskim stanem, który zaostrzył przepisy po strzelaninie w Newtown, gdzie zginęło dwadzieścioro dzieci.
Tymczasem zwolennicy broni w USA przypuścili atak na Baracka Obamę. Właśnie dziś amerykański prezydent ma przedstawić propozycje ograniczenia przemocy z użyciem broni palnej w szkołach. W internetowej reklamie oskarżyli prezydenta o hipokryzję twierdząc, że sprzeciwia się pomysłowi zatrudniania uzbrojonych strażników w szkołach, podczas gdy jego córki mają ochronę Secret Service.
- Nowy Jork zaostrza prawo do posiadania broni. Zakaz dla broni szturmowej, dużych magazynków...
- W USA rośnie sprzedaż broni
- Strzelanina w Sanoku: mężczyzna i jego towarzyszka popełnili samobójstwo
- Strzelanina w Szwajcarii. Trzy osoby nie żyją
- Kolejna strzelanina w Denver. W tym samym miejscu szaleniec strzelał na premierze Batmana
- Po tragedii w Newtown Arizona rozważa uzbrojenie dyrektorów szkół
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu