Rosjanie szpiegowali w okolicach Łeby. Wysłali samolot, Polska poderwała myśliwce

IŁ-20
IŁ-20GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy sztucznej inteligencji
42 minut temu
aktualizacja 46 minut temu

Polskie samoloty bojowe przechwyciły nad Morzem Bałtyckim rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Do zdarzenia doszło przed południem około 60 kilometrów na północny zachód od Łeby. Maszyna nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej.

Dyżurna para polskich samolotów bojowych została skierowana w rejon, w którym znajdował się rosyjski Ił-20. Informację o przeprowadzonej operacji przekazał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Z jego komunikatu wynika, że do przechwycenia doszło przed południem nad Morzem Bałtyckim, około 60 kilometrów na północny zachód od Łeby.

Rosyjska maszyna pozostawała w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Nie przekroczyła granicy Polski, dlatego zdarzenia nie należy przedstawiać jako naruszenia polskiego terytorium. Reakcja pary dyżurnej miała umożliwić zidentyfikowanie samolotu, skontrolowanie jego trasy oraz monitorowanie dalszego lotu.

Ił-20 wykonywał operację bez zgłoszonego planu lotu i z wyłączonym transponderem. Oznacza to, że urządzenie przekazujące służbom kontroli ruchu lotniczego podstawowe informacje identyfikacyjne oraz dane dotyczące położenia maszyny nie było aktywne. Taki sposób prowadzenia lotu utrudnia cywilnym systemom kontroli ruchu uzyskanie pełnego obrazu sytuacji w powietrzu.

Lot bez planu i wyłączony transponder

Brak planu lotu i wyłączony transponder są regularnie wymieniane w komunikatach NATO dotyczących aktywności rosyjskiego lotnictwa wojskowego nad Bałtykiem. Samo przebywanie samolotu wojskowego w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nie jest zakazane. Reakcję sojuszniczych systemów obrony wywołuje jednak sposób wykonywania lotu, zwłaszcza brak identyfikacji, łączności lub informacji pozwalających jednoznacznie określić zamiary załogi.

Przechwycenie nie jest równoznaczne z użyciem uzbrojenia. Polega przede wszystkim na zbliżeniu się samolotów bojowych do wykrytej maszyny, dokonaniu jej identyfikacji wizualnej i obserwowaniu jej zachowania. W zależności od sytuacji piloci mogą również nawiązać łączność albo przekazać sygnały nakazujące zmianę kursu. Celem działania jest potwierdzenie, z jakim statkiem powietrznym mają do czynienia służby, oraz niedopuszczenie do niekontrolowanego zbliżenia się do granicy państwa.

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona. To istotne rozróżnienie, ponieważ przestrzeń międzynarodowa nad Bałtykiem pozostaje dostępna dla lotnictwa różnych państw, w tym maszyn wojskowych. Jednocześnie samolot lecący bez standardowo przekazywanych danych może zostać sprawdzony przez dyżurne siły państw NATO.

Kolejne przechwycenia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem

Poniedziałkowa operacja wpisuje się w serię podobnych zdarzeń odnotowanych w 2026 r. W połowie maja polskie samoloty przechwyciły nad międzynarodowymi wodami Bałtyku rosyjskiego Iła-20, który również leciał z wyłączonym transponderem. Władysław Kosiniak-Kamysz oceniał wówczas, że rosyjskie działania służą między innymi sprawdzaniu reakcji polskich systemów obrony powietrznej.

Do następnego przechwycenia doszło 14 lipca. Rosyjski samolot rozpoznawczy pojawił się nad wodami międzynarodowymi około 30 kilometrów od Ustki. Po nawiązaniu kontaktu i przekazaniu sygnałów przez polską parę dyżurną maszyna oddaliła się w kierunku Rosji. Również wtedy nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Kolejny incydent miał miejsce 31 lipca, gdy para polskich F-16 przechwyciła Iła-20 około 40 kilometrów na północ od Kołobrzegu. Według informacji przekazanych przez polskie władze samolot ponownie wykonywał lot bez zgłoszonego planu i z wyłączonym transponderem. Najnowsze zdarzenie w rejonie Łeby pokazuje zatem powtarzalność tego rodzaju aktywności rosyjskiego lotnictwa nad Morzem Bałtyckim.

Podobne operacje prowadzą również siły powietrzne innych państw NATO. W kwietniu 2026 r. samoloty sojusznicze zostały skierowane do rosyjskiego zgrupowania, w którym znajdowały się między innymi bombowce Tu-22M3 oraz myśliwce Su-30 i Su-35. NATO wielokrotnie informowało, że rosyjskie maszyny wojskowe pojawiające się w regionie nie przekazują kodów transponderów, nie mają zgłoszonych planów lotu lub nie utrzymują łączności z cywilnymi kontrolerami.

Ił-20 jako samolot rozpoznania elektronicznego

Ił-20 jest rosyjskim samolotem rozpoznania elektronicznego opracowanym na podstawie pasażerskiej konstrukcji Ił-18. Czterosilnikowa maszyna została wyposażona w aparaturę służącą do zbierania informacji o aktywności radiowej i radiolokacyjnej oraz obserwowania infrastruktury wojskowej. Charakterystycznym elementem samolotu jest podłużna osłona systemu radarowego umieszczona pod kadłubem.

Zadaniem takich maszyn nie jest bezpośrednie prowadzenie walki, lecz pozyskiwanie danych. Lot w pobliżu granic państw NATO może pozwalać na rejestrowanie pracy radarów, systemów łączności oraz elementów obrony powietrznej. Uruchomienie procedury przechwycenia również dostarcza informacji o czasie i sposobie reakcji sił dyżurnych. Z tego względu każdy taki przypadek jest analizowany nie tylko jako pojedynczy lot, lecz także jako element szerszej aktywności rozpoznawczej Rosji.

Rosyjskie prowokacje i ostrzeżenia polskich władz

Rosnąca liczba incydentów następuje w czasie zaostrzonych ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Donald Tusk powiedział 24 kwietnia w rozmowie z „Financial Times”, że ewentualne zagrożenie rosyjskim atakiem na państwo Sojuszu należy rozpatrywać w perspektywie miesięcy, a nie lat. Premier zastrzegał później, że Polska przygotowuje się do różnych scenariuszy i korzysta z informacji przekazywanych przez sojuszników.

Radosław Sikorski ostrzegał natomiast przed możliwością przeprowadzenia przez Rosję operacji pod fałszywą flagą. Według szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych jej celem mogłoby być stworzenie pretekstu do uderzenia w państwo NATO. W późniejszej wypowiedzi Sikorski wskazywał, że prowokacja mogłaby zostać przeprowadzona z wykorzystaniem sprzętu przedstawianego jako ukraiński.

Onet, powołując się na informacje uzyskane z pięciu źródeł, podał, że potencjalne działania zaczepne Rosji mogłyby dotyczyć nie tylko państw bałtyckich, lecz także Polski. Donald Tusk, komentując te doniesienia, zaznaczył, że służby państw Unii Europejskiej i NATO przekazują ostrzeżenia dotyczące możliwych rosyjskich prowokacji. Zwrócił jednocześnie uwagę, że nie oznacza to zapowiedzi pełnoskalowej inwazji, lecz konieczność uwzględnienia ograniczonych działań militarnych i operacji hybrydowych.

Stała gotowość polskich myśliwców

Za wykrywanie i ocenę obiektów zbliżających się do polskiej przestrzeni odpowiada zintegrowany system obrony powietrznej. Dyżurne załogi pozostają w gotowości do startu po otrzymaniu decyzji wynikającej z danych radarowych i oceny sytuacji operacyjnej. W działaniach wykorzystywane są również informacje wymieniane w ramach struktur NATO.

Seria przechwyceń pokazuje, że nad Bałtykiem utrzymuje się intensywna aktywność rosyjskiego lotnictwa rozpoznawczego. W najnowszym przypadku nie doszło do przekroczenia polskiej granicy ani do bezpośredniego starcia. Interwencja potwierdziła jednak, że pojawienie się niezidentyfikowanej maszyny w pobliżu polskiego wybrzeża powoduje uruchomienie procedur wojskowych i skierowanie do niej pary dyżurnej.

Źródła:

  • Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz – komunikat dotyczący przechwycenia rosyjskiego Iła-20.
  • Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych – komunikaty o przechwyceniach rosyjskich samolotów nad Bałtykiem.
  • NATO Allied Air Command – informacje o przechwytywaniu rosyjskich samolotów wojskowych.
  • PAP – wypowiedź Radosława Sikorskiego o możliwej operacji pod fałszywą flagą.
  • Onet – informacje o ryzyku rosyjskiej prowokacji oraz sondażu IBRiS.
  • TVN24 – informacje o przechwyceniu rosyjskiego Iła-20 w rejonie Ustki.
  • Dziennik.pl – informacje o przechwyceniu Iła-20 w rejonie Kołobrzegu
Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.