Po grudniowej strzelaninie w szkole podstawowej w Connecticut rosną zyski sprzedawców i producentów broni w USA. Zapowiadane zaostrzenie prawa w tej dziedzinie spowodowało nie tylko większą sprzedaż, ale również wzrost cen broni.
Ci, którzy przychodzą na strzelnicę Sharp Shooters pod Waszyngtonem byli wstrząśnięci masakrą w Newtown. Sprzeciwiają się jednak idei zaostrzenia prawa dotyczącego broni. "Strzelanie mnie uspokaja, relaksuje. Strzelam od ponad 20 lat i bardzo to lubię. Broń posiadam jednak nie dla zabawy ale dla samoobrony”- mówi jeden z nich.
W przylegającym do strzelnicy Sharp Shooters sklepie z bronią panuje duży tłok. "I tak mieliśmy duże obroty, bo ludzie kupowali broń na prezenty świąteczne. Teraz jednak sprzedaż jest jeszcze większa, pojawili się też spekulanci” - wyjaśnia pracownik sklepu Mike Collins.
Znacznemu wzrostowi ilości sprzedanej broni towarzyszy gwałtowny wzrost cen. "Strzelby, które 3 tygodnie temu kosztowały 300-400 dolarów teraz kosztują 700-800 dolarów. To czyste szaleństwo”- oburza się jeden z kupujących.
Według danych FBI, sprzedaż broni w USA w grudniu pobiła wszelkie rekordy i była wyższa niż przed rokiem o prawie 30 procent.
- Sprawca strzelaniny w Szwajcarii leczył się psychiatrycznie
- Dzieci ze szkoły w amerykańskim Newtown, gdzie przed miesiącem doszło do masakry, wracają do nauki
- Po tragedii w Newtown Arizona rozważa uzbrojenie dyrektorów szkół
- Po kolejnych strzelaninach większość Amerykanów chce bardziej precyzyjnego ustawodawstwa w sprawie broni
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu