Nieoczekiwane skutki skandalu z zatrzymaniem samotnej matki z Opola

Joanna W.
Joanna W.Newspix / ADAM KONARSKI
31 października 2012

W środę mają być znane wyniki kontroli Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczącej zatrzymania Joanny W. - samotnej matki dwójki dzieci w Opolu. Skandal przyniósł nieoczekiwane skutki, pisze "Rzeczpospolita".

Oto bowiem ściągalność grzywien w opolskim sądzie wzrosła dziesięciokrotnie. - Setki osób dzwonią, by dowiedzieć się, jak to załatwić, by nie trafić do więzienia, powiedział gazecie Hubert Frankowski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Opolu. - Musieliśmy z tego powodu założyć w sądzie dodatkowy telefon.

Przy okazji "Rzeczpospolita" ustaliła, że wbrew licznym doniesieniom Joanna W. formalnie jest wciąż mężatką. Urząd Kontroli Skarbowej ukarał ją zaś nie za błąd na fakturze, lecz za nierzetelne prowadzenie dokumentacji finansowej, gdy prowadziła kwiaciarnię. Sama wówczas dobrowolnie poddała się karze, której nie zapłaciła mimo wielokrotnego przekładania terminu. Dlatego sprawa trafiła do sądu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.