- Chętnie usiądę z Prokuratorem Generalnym i porozmawiam o zawartości ponad 300 tomów akt dotyczących śledztwa smoleńskiego. Jeżeli Pan Prokurator obroni tezę wykluczającą zamach, to jako prawnik głęboko chylę przed nim czoła. W papierach bowiem jest brak wiarygodnych badań i ekspertyz, a w dokumentach wiele wewnętrznych sprzeczności – twierdzi Małgorzata Wassermann.
Córka Zbigniewa Wassermana, twierdzi, że ekshumacja ciała Anny Walentynowicz potwierdza tezę, o której rodziny smoleńskie mówią od dawna - dokumenty dotyczące ofiar katastrofy smoleńskiej poświadczają nieprawd.
W rozmowie z Newsweekiem, Wasserman powiedziała: - Póki co my – rodziny ofiar katastrofy - czekamy na oficjalne stanowisko prokuratury. I jeżeli znajdziemy w nim nieprawidłowości oczywiście będziemy je punktować. Nie wykluczamy, że ostatecznie o wyjaśnienie sprawy i tak zwrócimy się do Strasburga, który na merytorycznej jakości akt polskiej prokuratury nie zostawi suchej nitki.
- Kaczyński: Źródło zamachu w Smoleńsku mogło być w Polsce
- Kaczyński: Po ataku na WTC skrzydła samolotu nie odpadały
- Co czwarty Polak wierzy, ze katastrofa smoleńska była zamachem
- Prokuratura: do końca czerwca koniec śledztwa ws. organizacji lotów do Smoleńska
- Sikorski: Macierewicz to histeryk i partacz
- Wojciechowski: Może o 10.46 czasu rosyjskiego samolot jeszcze leciał i to Lech Kaczyński odsłuchiwał pocztę?
- Tusk: Teza o rozdzieleniu wizyt w Katyniu przez rząd to kłamstwo
- Jarosław Kaczyński pod Pałacem: Ofiary katastrofy smoleńskiej zostały zdradzone
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu