Czy rygorystyczne przepisy przeciw nepotyzmowi nie działają na szkodę państwa, utrudniając karierę zdolnym i pracowitym osobom tylko dlatego, że są spokrewnione z wpływowymi politykami?
Taka debata przetoczyła się w latach 90. przez Francję. 1 czerwca 1999 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, w którym uznał, że samo pokrewieństwo nie może być jedyną przyczyną zwolnienia lub wstrzymania kariery zawodowej. I to zarówno gdy idzie o więzy małżeńskie, jak i więzy krwi.
Ten przepis wykorzystał Nicolas Sarkozy. Pod jego naciskiem syn prezydenta Jean w wieku 23 lat i z trudem uzyskanym dyplomem licencjackim z prawa został mianowany zastępcą przewodniczącego rady departamentu Hauts-de-Seine i był odpowiedzialny za przyznanie cennych terenów pod inwestycje w sąsiedztwie Paryża. Sprawa wywołała oburzenie i przyczyniła się do porażki wyborczej prezydenta, choć nigdy nie zarzucono Sarkozy’emu złamania prawa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.