Zima zaskoczyła USA: ponad 2 mln domów bez prądu, odwołano tysiące lotów

30 października 2011

Niespodziewanie wcześnie w tym roku, w sobotę (czasu miejscowego) śnieg pojawił się na północnym wschodzie USA. Burza śniegowa odcięła od prądu ok. 2,3 mln gospodarstw domowych i zmusiła linie lotnicze do odwołania co najmniej tysiąca lotów.

Stan wyjątkowy ogłoszono w stanach New Jersey, Connecticut, Massachusetts i niektórych obszarach stanu Nowy Jork.

Śnieg, lód i przewracające się pod naporem wiatru drzewa poprzerywały linie energetyczne, odcinając od dostaw prądu ok. 2,3 mln domów. Na niektórych obszarach prądu nie ma więcej osób, niż po przejściu huraganu Irene przed kilkoma miesiącami. Lokalne władze ostrzegają, że zanim prąd zostanie przywrócony, może minąć kilka dni.

W wypadkach powodowanych burzą śniegową zginęły trzy osoby.

Anomalia pogodowa spowodowała też wiele opóźnień w ruchu lotniczym na lotniskach w Filadelfii i Nowym Jorku, odwołano ponad 100 rejsów, a lotnisko Teterboro w New Jersey tymczasowo zamknięto. Śnieg utrudnił też ruch na autostradach.

Zgodnie z prognozami serwisu meteorologicznego AccuWeather.com, śnieg przestał padać na większości obszaru w niedzielę rano czasu miejscowego.

Co prawda, w przeszłości na tym obszarze zdarzały się już burze śniegowe w październiku, ale tegoroczne opady białego puchu pobiły historyczny rekord zanotowany w 1925 w nowojorskim Central Parku. Według prognostyków, w Nowym Jorku spadło pomiędzy 7,5 a 15 cm śniegu.

Kanał meteorologiczny Weather Channel przypomina, że na północnym odcinku Wschodniego Wybrzeża USA pierwszych poważnych opadów śniegu należy spodziewać się zwykle na przełomie listopada i grudnia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.