Po podpisaniu umowy powołującej Muzeum Piłsudskiego, latach uzgodnień i zapewnień rządu, że inwestycję sfinansuje budżet, okazało się, że nie ma na nią pieniędzy.
Krzysztof Jaranowski, dyrektor muzeum i wnuk marszałka, interweniował wczoraj w tej sprawie w kancelarii premiera. Na poniedziałek zwołał konferencję prasową. Rzecz w tym, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce renegocjować warunki finansowe powstania muzeum. A to poważnie naruszy harmonogram prac. W efekcie może się okazać, że Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego będzie musiała zwrócić wydzierżawioną od Sulejówka działkę, na której miał stanąć główny gmach muzeum.
Historia powołania tej instytucji sięga marca 2008 r. Wtedy premier Donald Tusk na spotkaniu z członkami fundacji zapewnił, że muzeum powstanie. Kilka miesięcy później, 10 listopada 2008 r., w przeddzień 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w świetle kamer minister kultury Bogdan Zdrojewski podpisał stosowną umowę. Wynika z niej, że założycielami muzeum są fundacja oraz MKiDN.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.