Politolog i prezes Fundacji Batorego Aleksander Smolar na temat współpracy Polski, Francji i Niemiec w ramach Trójkąta Weimarskiego:

"Istnienie Trójkąta Weimarskiego zależy od tego, co się z nim zrobi. Pierwsze cele polityczne zostały określone po gwałtownych przekształceniach w naszym regionie. Miał on dać poczucie bezpieczeństwa Polsce, iż należy do świata Zachodniego. Jednak nigdy nie zostało precyzyjnie określone, czemu właściwie Trójkąt ma służyć, zwłaszcza w czasach, które ulegały zmianom.

W wykorzystaniu potencjału, zawartego w Trójkącie Weimarskim, powinna być zainteresowana przede wszystkim Polska. Są to spotkania z dwoma centralnymi państwami Unii Europejskiej, które w dużym stopniu od bardzo dawna określają kierunek, w jakim Unia zmierza. Współpraca z nimi powinna być dla nas sposobem głębszego zakorzenienia się we Wspólnocie i oddziaływania na nią.

Do tego potrzebna jest wola polityczna. W ciągu ostatnich dwudziestu lat w Polsce stosunek do Trójkąta ulegał zmianie. Polska pomimo tego, że powinna być najbardziej zainteresowana współpracą, wykazywała zupełny brak tego zainteresowania.

"Wiele dziedzin, w których można byłoby współpracować"

Poniedziałkowe spotkanie może być nowym początkiem, jeżeli władze polskie mają idee, koncepcje, to tutaj jest wiele dziedzin, w których można byłoby współpracować. Polska powinna być zainteresowana, aby prowadzić wspólną politykę Wschodnią w stosunku do Rosji. A Niemcy i Francja mają bardzo dobre stosunki z tym krajem, Polska również dość dobre. W tym kontekście ważne powinno być także tworzenie wspólnej polityki wobec naszych sąsiadów, państw Partnerstwa Wschodniego.

Polska powinna być także zainteresowana tym, aby Niemcy i Francja nie prowadziły np. samodzielnej polityki energetycznej. Powinni rozmawiać z nami o polityce obronnej.

Komorowski w pierwszą podróż zagraniczną wybrał się do Brukseli, Paryża i Berlina, pokazując, że traktuje UE jako układ odniesienia, a Francję i Niemcy, jako naszych ważnych partnerów. Jestem przekonany, że istnieje sympatia i wola uczynienia z Trójkąta Weimarskiego czegoś bardziej żywotnego. Pytanie, czy wystąpimy z konkretnymi propozycjami, bo - nie ma co mieć złudzenia, - że dla Francji i Niemiec jest to formuła mniej istotna, niż dla Polski. To my powinniśmy być przede wszystkim zainteresowani".