Kiedy naprawdę zginął Krzysztof Olewnik?

25 stycznia 2010

Nie ma już szans na ustalenie kiedy tak naprawdę zginął Krzysztof Olewnik - wynika z ustaleń Macieja Dudy z "Dziennika Gazety Prawnej". Biegli rozwiewają nadzieje gdańskich prokuratorów. Oskarżyciele podejrzewają bowiem, że został on zamordowany o wiele wcześniej niż wrzesień 2003 roku.

Prokuratorzy z gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej liczyli, że przy okazji ekshumacji uda się potwierdzić datę śmierci syna przedsiębiorcy z Drobina. Bowiem jeden z wątków śledztwa zakłada, że porywacze nie udusili Krzysztofa Olewnika 5 września 2003 roku, czyli dwa lata po porwaniu. Zdaniem prokuratorów, mógł on zostać zamordowany rok wcześniej. I to wcale nie przez uduszenie. A przez okres do lipca 2003 roku, gdy Olewnikowie przekazali 300 tys. euro okupu, przestępcy mamili rodzinę wcześniejszymi nagraniami ich syna.

Ale biegli, którzy wstępnie rozmawiali z gdańskimi prokuratorami rozwiali nadzieje oskarżycieli: po tylu latach nie uda się już stwierdzić, kiedy nastąpił zgon. Prokuratorzy poproszą jednak o oficjalną opinię. "Zadamy takie pytanie biegłym. Nie potrafię przewidzieć jaka będzie ich odpowiedź" - mówi nam Zbigniew Niemczyk, wiceszef gdańskiej apelacji.Wszystko przez skandaliczne błędy popełnione w październiku 2006 roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.