Nie ma już szans na ustalenie kiedy tak naprawdę zginął Krzysztof Olewnik - wynika z ustaleń Macieja Dudy z "Dziennika Gazety Prawnej". Biegli rozwiewają nadzieje gdańskich prokuratorów. Oskarżyciele podejrzewają bowiem, że został on zamordowany o wiele wcześniej niż wrzesień 2003 roku.
Prokuratorzy z gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej liczyli, że przy okazji ekshumacji uda się potwierdzić datę śmierci syna przedsiębiorcy z Drobina. Bowiem jeden z wątków śledztwa zakłada, że porywacze nie udusili Krzysztofa Olewnika 5 września 2003 roku, czyli dwa lata po porwaniu. Zdaniem prokuratorów, mógł on zostać zamordowany rok wcześniej. I to wcale nie przez uduszenie. A przez okres do lipca 2003 roku, gdy Olewnikowie przekazali 300 tys. euro okupu, przestępcy mamili rodzinę wcześniejszymi nagraniami ich syna.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
