PiS chce wykorzystać przerwę w kampaniach wyborczych do przemeblowania i uporządkowania wyborczych przepisów. Opozycja boi się, że na korzyść rządzących. Zmiany mają dotyczyć m.in. publikowania sondaży czy finansowania kampanii wyborczych.

Jak słyszymy w partii rządzącej, chęć reformy prawa wyborczego wynika z faktu, że obecny kodeks nie przystaje już do rzeczywistości i jest momentami niespójny dlatego potrzebny jest nowy. - Tak naprawdę to zlepek trzech ordynacji. Mamy potencjalnie trzy lata bez wyborów i dobry czas na rozpoczęcie takich prac – przekonują nasze źródła w PiS, które znają kulisy tych działań.

Najważniejsze zmiany, które zostaną zaproponowane, to: