Trybunał Konstytucyjny nie będzie miał okazji wypowiedzieć się co do tego, czy marszałek Sejmu, bez naruszenia przepisów ustawy zasadniczej, może przesunąć termin wyborów prezydenckich. Elżbieta Witek wycofała bowiem swój wniosek o zbadanie przepisów kodeksu wyborczego.
Swoje wątpliwości co do konstytucyjności jednego z przepisów kodeksu wyborczego marszałek Sejmu zgłosiła w szczycie chaosu związanego z organizacją wyborów prezydenckich, które pierwotnie miały się odbyć 10 maja br. Wniosek do TK Elżbieta Witek złożyła 6 maja, a więc zaraz po tym, jak stało się jasne, że nie uda się na czas uchwalić ustawy, która pozwalałaby na przeprowadzenie głosowania korespondencyjnego. Opozycja uznała więc, że w ten sposób Elżbieta Witek próbuje rzucić koło ratunkowe partii rządzącej. Ostatecznie jednak ruch ten okazał się zbędny, gdyż Państwowa Komisja Wyborcza wydała uchwałę, w której stwierdziła, że brak możliwości oddania głosu na kandydatów podczas wyborów 10 maja był równoznaczny z sytuacją braku kandydatów. A to pozwoliło marszałkowi Sejmu wskazać nowy termin wyborów, które ostatecznie odbyły się 28 czerwca 2020 r.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.