Teresa Czerwińska jest najpoważniejszym kandydatem do objęcia stanowiska wiceprezesa Europejskiego Banku Inwestycyjnego po wyjściu Brytyjczyków z UE.
Po dymisji ze stanowiska szefowej resortu finansów Teresa Czerwińska długo pracy szukać nie musiała. Wystarczyło przejść na drugą stronę ul. Świętokrzyskiej – kilka godzin po odwołaniu z rządu prezydent powołał ją w skład zarządu Narodowego Banku Polskiego. Wiele wskazuje, że tam także nie zagrzeje miejsca. Z ustaleń DGP wynika, że była minister jest najpoważniejszym obecnie kandydatem na wiceprezesa Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Polska będzie mogła obsadzić to stanowisko, gdy dojdzie do brexitu.
– Ustalenia, że to Teresa Czerwińska pójdzie do EBI, zapadały, jeszcze kiedy była ministrem finansów. Brytyjski rozwód z Unią Europejską jednak się przedłuża, więc trafiła do banku centralnego. Obietnicę, że obejmie stanowisko wiceprezesa, które na sześcioletnią kadencję będzie przypadało Polakowi, miał dać Czerwińskiej przed dymisją sam prezes PiS – twierdzi nasz informator z kręgów rządowych.