Sytuacja wokół układu INF (o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu) grozi eskalacją potencjalnych konfliktów i nowym wyścigiem zbrojeń – oświadczyło we wtorek białoruskie MSZ.

„Białoruś wzywa USA i Rosję, by ponownie wykazały się odpowiedzialnością za losy świata. Tak jak zrobiły to 30 lat temu ZSRR i USA po to, by zapobiec destabilizacyjnemu wpływowi takiego typu uzbrojenia na bezpieczeństwo w regionie eurazjatyckim” – podkreślił w komunikacie zastępca rzecznika resortu spraw zagranicznych Andrej Szuplak.

USA zawiesiły swój udział w INF i rozpoczęły procedurę wycofania się z niego, zarzucając Rosji, że nie stosuje się do jego zapisów. Moskwa w ślad za USA wstrzymała udział w układzie.

Reklama

„Dzisiaj, jak nigdy dotąd, ważne jest, by po obu stronach Atlantyku podjęte zostały wysiłki na rzecz odnowienia i wzmocnienia środków zaufania, żeby nie dopuścić do umieszczenia rakiet pośredniego i średniego zasięgu w regionie europejskim” – głosi komunikat MSZ Białorusi.

„Wyjście z układu może doprowadzić do zburzenia systemu porozumień międzynarodowych w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego, rozbrojenia i kontroli zbrojeń” – ostrzeżono w komunikacie.

„Jesteśmy przekonani, że w ramach profesjonalnego dialogu, opartego na wzajemnym zaufaniu zainteresowanych stron, przede wszystkim w ramach mechanizmów przewidzianych przez INF, można i trzeba zachować układ” – podkreślono.

Układ INF - o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - podpisali przywódcy USA i ówczesnego ZSRR, Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow, w 1987 roku w Waszyngtonie. Przewiduje on likwidację arsenałów tej broni, a także zabrania jej produkowania, przechowywania i stosowania.

USA zawiesiły przestrzeganie układu INF i zapowiedziały, że za pół roku wycofają się z niego, jeśli Rosja nie zacznie się stosować do jego zapisów. W sobotę upłynął termin 60-dniowego ultimatum postawionego Moskwie przez Waszyngton w kwestii realizowania wymogów traktatu.

USA twierdzą, że wbrew układowi Rosja weszła w posiadanie nowych pocisków manewrujących dalekiego zasięgu SSC-8. Rosja odpiera te zarzuty. INF zakazuje sygnatariuszom posiadania lądowych pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5,5 tys. kilometrów.