- Łączenie Adamowicza z Amber Gold to też jest skrajne świństwo. PiS, jego telewizja, zbudowali sobie historię na podstawie tego, że ciągnął samolot za sznur. Ja też wtedy byłem na tym lotnisku. Na szczęście nie zostałem zaproszony do tego, żeby ciągnąć ten sznur. Obarczanie go odpowiedzialnością za Amber Gold, mówienie o mafii gdańskiej, to też przyczyniło się do jego śmierci - mówi w wywiadzie dla DGP były marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Donald Tusk przyjechał do Gdańska po śmierci prezydenta i robił politykę.

Raczej dawał wsparcie moralne tym, którzy wyszli na ulicę, którym zmienił się świat, którzy nie wiedzieli, co ze sobą zrobić. Na ich oczach dokonano tak strasznego politycznego morderstwa z premedytacją.