Ludzie niepodległości: Kazimierz Górski, strzelić jedną bramkę więcej

Kazimierz Górski. Fot. Archiwum Kancelarii Prezydenta RP (www.prezydent.pl) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), GFDL 1.2 (https://gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html) or GFDL 1.2 (http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html)], via Wikimedia Commons
Kazimierz Górski. Fot. Archiwum Kancelarii Prezydenta RP (www.prezydent.pl) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), GFDL 1.2 (https://gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html) or GFDL 1.2 (http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html)], via Wikimedia CommonsWikimedia Commons
10 listopada 2018

Piłka jest okrągła, a bramki są dwie”, „Mecz można wygrać, przegrać albo zremisować” i wiele innych nieśmiertelnych bon motów polskiego trenera wszechczasów (przynajmniej jeśli chodzi o piłkę kopaną) doskonale ilustruje jego podejście do futbolu.

Dziś, gdy mierzymy liczbę celnych podań, kontaktów z piłką, przebiegniętych kilometrów czy tętno zawodników, takie podejście wydaje się anachroniczne. Ale piłka nożna jest stosunkowo prostą grą, która sprowadza się do tego – jak mówił Pan Kazimierz – „żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika”. Albo siedem, jak się naszym zdarzyło na Mistrzostwach Świata w 1974 r., gdzie Orły Górskiego zdobyły III miejsce na świecie.

3768663-ludzie-niepodleglosci.png

Jako zawodnik w kadrze wystąpił tylko raz – w spotkaniu z Danią w Kopenhadze w 1948 r. Został zmieniony jeszcze przed przerwą w meczu, w którym zebraliśmy lanie 0:8. Na ławce trenerskiej szło mu zdecydowanie lepiej. Oprócz wspomnianego III miejsca na mundialu, doprowadził Biało-Czerwonych do olimpijskiego złota w Monachium (1972) i srebra w Montrealu (1976).

Takiej passy nie miał już potem nikt. Rezultat z 1974 r. udało się jeszcze powtórzyć drużynie Antoniego Piechniczka w 1982 r. w Hiszpanii, ale tamta drużyna nie grała aż tak porywająco. Poza tym w 1974 r. drużynę Górskiego w drodze do finału pokonały deszcz i reprezentacja Niemiec (w tej właśnie kolejności), a drużynę Piechniczka – błędy trenera i Włosi. Również w tej kolejności.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dodatek DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.