Reklama

Chodzi o tzw. korektę rozkładu jazdy, związaną m.in. z pracami na torach, które koordynuje zarządca kolejowej infrastruktury, spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. O aktualnych, wiążących się z nimi utrudnieniach w kursowaniu pociągów, poinformował w poniedziałek samorządowy przewoźnik Koleje Śląskie.

Związane z remontami zmiany będą nadal dotyczyły kluczowej w regionie linii S1 (Częstochowa – Katowice - Gliwice). Wobec trwającej modernizacji odcinka Zawiercie – Częstochowa, ruch pociągów na odcinkach Częstochowa Raków – Poraj oraz Myszków – Zawiercie będzie prowadzony po jednym torze.

W związku z tym część pociągów na S1 musi kursować objazdem przez Mirów, z pominięciem Korwinowa. Cztery pociągi nadal będą miały skrócone relacje, kończąc kurs w Zawierciu. Nie będzie również jeździł pociąg przyspieszony Biegański.

„Ze względu na zbyt długi czas przejazdu autobusów zastępczych za skrócone pociągi nie będzie wprowadzona zastępcza komunikacja autobusowa. Zamiast tego Koleje Śląskie będą starały się kierować do obsługi połączeń na linii S1 swój najbardziej pojemny tabor” - zapowiedziała rzeczniczka KŚ Magdalena Iwańska.

W innym miejscu tej linii podtrzymana zostanie część postojów na peryferyjnym przystanku Dąbrowa Górnicza Pogoria. Pasażerowie będą mogli skorzystać z 8 pociągów zatrzymujących się na tym przystanku każdego dnia.

Do 15 listopada br. pozostanie zamknięty szlak kolejowy Żywiec – Zwardoń, po którym jeżdżą pociągi Kolei Śląskich linii S5. Do tego czasu wzdłuż niego nadal będą kursowały autobusy zastępcze. Potem PLK zamierzają przywrócić tam pełny ruch kolejowy. Podobna sytuacja ma nastąpić 21 listopada linii na zamkniętej obecnie Zebrzydowice – Cieszyn (połączenie S58).

Ze znacznymi utrudnieniami będą musieli się liczyć pasażerowie linii S7 i S71 na odcinku Rybnik – Sumina. W związku z pracami na stacji Sumina do 31 października pociągi będą kursowały drogą okrężną przez Jejkowice. Pominięte przystanki – Rybnik Towarowy, Rybnik Niedobczyce, Rybnik Niewiadom, Rydułtowy, Łuków Śląski, Sumina Wieś oraz Sumina - będą obsługiwane autobusami.

Przez trzy dni – 26, 27 oraz 28 października - pociągi będą omijały stacje między Mikołowem Jamną a Orzeszem, w zamian zatrzymując się na stacjach: Tychy, Łaziska Średnie oraz Orzesze Miasto. Także tam pominięte przystanki będą obsługiwane autobusami (relacji Katowice – Orzesze Jaśkowice).

Dodatkowo od 1 listopada na stacji Sumina dla pasażerów nie będzie dostępna tzw. krawędź peronowa, przez co nie będzie tam możliwe wsiadanie i wysiadanie z pociągu. Najbliższy przystanek to Górki Śląskie.

Drobne zmiany w godzinach odjazdów możliwe są też na innych, nieremontowanych liniach. Dlatego przewoźnik zachęca do dokładnego, każdorazowego sprawdzania godzin odjazdów na swojej stronie internetowej czy na plakatowych rozkładach jazdy na dworcach.

Obowiązujący od 10 grudnia ub. roku obecny rozkład jazdy założył wzrost o 5 proc. względem poprzedniego, liczby kilometrów przejeżdżanych przez pociągi zamawiane przez woj. śląskie. Wszystkie pociągi zamawiane przez woj. śląskie mają przejechać łącznie w ciągu roku ok. 8,9 mln km, z czego ok. 7 mln realizują samorządowe Koleje Śląskie, a ok. 1,9 mln - Przewozy Regionalne.

Obecny rozkład założył też częstotliwość pociągów na głównej linii Katowice – Gliwice w godzinach szczytu co ok. 20 minut - łącznie ok. 37 par pociągów w ciągu doby. Na innym silnie obciążonym odcinku między Katowicami a Dąbrową Górniczą przewidziano ok. 32 par pociągów w ciągu doby.

Koleje Śląskie przypominają, że od czerwca podróżni z Wodzisławia Śląskiego i Rybnika mają do dyspozycji znacznie więcej pociągów, niż wcześniej, dzięki uruchomieniu dofinansowanej przez oba te miasta szybkiej kolei miejskiej pomiędzy nimi. Liczba połączeń wzrosła w efekcie z 18 do 54 w dni robocze.

Korekta wprowadzana 21 października będzie ostatnią zmianą w ramach tegorocznego rozkładu jazdy. Ten rozkład będzie obowiązywał do 9 grudnia, kiedy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy na 2019 r. Koleje Śląskie przygotowały w nim m.in. nowe połączenia weekendowe z Gliwic do Wisły przez Knurów, Rybnik i Strumień.(PAP)

autor: Mateusz Babak