Dwaj byli premierzy, w tym polski - Włodzimierz Cimoszewicz i norweski - Thorbjorn Jagland, są kandydatami na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy - podały w poniedziałek źródła RE. Jeden z czterech kandydatów obejmie je w czerwcu po Brytyjczyku Terrym Davisie.
Poza Cimoszewiczem i Jaglandem o stanowisko w RE ubiega się belgijski parlamentarzysta, chadek Luc van den Brande i węgierski deputowany, liberał Matyas Eoersi. Obaj, jak pisze agencja AFP, są bardzo aktywni w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.
Zgromadzenie Parlamentarne wybierze nowego sekretarza generalnego z listy, którą przedłoży Komitet Ministrów - organ zarządzający RE.
Komitet złożony z przedstawicieli MSZ 47 państw członkowskich RE przesłucha czterech kandydatów 15 kwietnia. Następnie przedłoży Zgromadzeniu Parlamentarnemu listę czterech, trzech lub dwóch nazwisk z możliwością zaznaczenia preferencji.
Według źródła dyplomatycznego, na które powołuje się AFP, Komitet Ministrów życzy sobie, by kandydaci byli dawnymi szefami państwa lub rządu, aby byli dobrze znani i rozpoznawani. Tymczasem w Zgromadzeniu Parlamentarnym wielu uważa, że numer jeden w RE powinien pochodzić z kręgu parlamentarzystów.
Przewidziane na koniec kwietnia spotkanie przedstawicieli Zgromadzenia i Komitetu może więc być ożywione - podkreślił informator AFP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu