Kiedy relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi są w kiepskim stanie, Polska nie ma innego wyjścia niż umiejętnie lawirować
Na razie w ten sposób stara się działać polski rząd, co było widać zwłaszcza po bardzo wyważonej reakcji ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza na wypowiedzenie przez USA porozumienia z Iranem. – W takich sprawach, jak również w kwestii Izraela, najlepiej byłoby nie opowiadać się po żadnej stronie i jak najdłużej zachować neutralność – mówi prof. Tomasz Grosse z Uniwersytetu Warszawskiego.
Na razie w kwestii Izraela Polska zdaje się przechylać w europejską stronę. Z resortu spraw zagranicznych nie słychać bowiem o planach przeniesienia ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy – nawet jeśli państwa z naszego regionu postrzegane jako sojusznicy USA już zadeklarowały taką chęć, jak Rumunia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.