Wystarczył zaledwie tydzień, by przewartościować opinie tych polityków i ekspertów, którzy po zerwaniu przez Donalda Trumpa porozumienia z Iranem wróżyli światu zagładę. Jak podaje „Wall Street Journal”, Teheran jest skłonny pozostawić swój program atomowy w zamrażarce pod warunkiem, że Unia Europejska... wyrówna mu straty finansowe związane z odnowieniem przez USA sankcji.
Uznawany w Europie za groteskowego i niekojarzony z wizerunkiem intelektualisty prezydent Stanów Zjednoczonych ograł jajogłowych od Londynu przez Paryż, Brukselę i Berlin po Moskwę. Bilans jest taki, że jego bliskowschodnia transakcja jest kosztowna przede wszystkim dla naiwnie wierzącej w porzucenie ambicji nuklearnych przez Iran i zafascynowanej samą sobą Unii. Sam Trump zyskał. Pozostał lojalny wobec Izraela i rywalizującej z Iranem Arabii Saudyjskiej. Utarł też nosa rozpychającej się w regionie Rosji. Możliwe, że prezydent USA to nie tylko ogień i furia, ale i kalkulacja powołanego w bólach „gabinetu wojennego” złożonego z – w sumie – zupełnie doświadczonych ludzi wywodzących się z aparatu państwowego: zawodowego dyplomaty i doradcy ds. bezpieczeństwa Johna Boltona, eksdyrektora CIA, a obecnie szefa dyplomacji Mike’a Pompeo oraz pracującej od zawsze w Langley Giny Haspel.
Z punktu widzenia – prowadzącej ograniczone interesy z Iranem – Polski mogłaby to być nawet optymistyczna informacja, gdyby nie to, że w tej mniej lub bardziej logicznej dyplomacji Trumpa ktoś wcześniej czy później powie „sprawdzam”. Rozjazd między Europą i USA staje się faktem. I nie dotyczy tylko Bliskiego Wschodu. Punktów spornych jest tyle, że rozbrat w niczym nie przypomina roku 2003, gdy USA dokonały inwazji na Irak, George W. Bush przekonywał, że działa w porozumieniu z sojusznikami (jego słynne memotwórcze „You forgot Poland”), a przyjaciel Polski Jacques Chirac – jak to przyjaciel – przypominał władzom w Warszawie, że straciły okazję, by siedzieć cicho. O ile w 2003 r. mieliśmy do czynienia z niewinnym sporem w rodzinie, o tyle dziś bez przesady można cytować opinię niemieckiego „Spiegla”, który pisze o zmierzchu transatlantyzmu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.