O zaniechanie prób samodzielnej identyfikacji podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka zaapelował w sobotę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian. Śledczy ostrzegają, że inicjatywy zmierzające do „publicznego linczu” mogą skutkować odpowiedzialnością karną.
Prokurator Kilian sformułował stanowczy apel do opinii publicznej w związku z próbami ustalania tożsamości podejrzanego przez internautów.
Pojawiają się doniesienia o inicjatywach, które mają na celu identyfikację podejrzanego w ramach działań społecznych. Bardzo proszę wszystkich o to, by nie ulegać tego rodzaju pokusie. To organy procesowe są od tego, by zbadać dogłębnie to zdarzenie – zaapelował rzecznik.
Ostrzeżenie przed publicznym linczem
Wskazał, że pojawiające się w sieci pomysły wyznaczania nagród za informacje o tożsamości czy miejscu zamieszkania mężczyzny są skrajnie niebezpieczne.
Jesteśmy o krok od zachowań, które mogą wchodzić w zakres ustawy karnej. Jesteśmy o krok od nawoływania do publicznego linczu i do popełnienia przestępstwa na szkodę podejrzanego. Tego rodzaju aktywność jest całkowicie sprzeczna z dobrem prowadzonego śledztwa – zaznaczył prokurator. Ostrzegł, że jakiekolwiek pomocnictwo w skrzywdzeniu tej osoby może skutkować odrębnym postępowaniem karnym.
Decyzja sądu: Areszt z możliwością kaucji
Prokurator poinformował o decyzji Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej. Sąd orzekł o trzymiesięcznej izolacji mężczyzny, jednak dodał warunek: w przypadku wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego, podejrzany będzie mógł opuścić areszt. Zostanie wtedy objęty dozorem policji i zakazem opuszczania kraju.
Orzeczenie to nie w pełni odpowiada wnioskom oskarżyciela i zostanie poddane analizie pod kątem ewentualnego zaskarżenia – skomentował prok. Kilian.
Ustalenia śledczych: Stan techniczny i telefon
Śledczy zabezpieczyli telefon komórkowy podejrzanego. Urządzenie jest badane, aby ustalić, czy było użytkowane bezpośrednio przed zderzeniem. Potwierdzono, że samochód sprawcy był sprawny technicznie. Badania toksykologiczne nie wykazały na ten moment obecności substancji psychoaktywnych, a sprawca był w chwili wypadku „po pełnej dniówce”.
Podejrzany przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Jak zaznaczył prokurator, mężczyzna „balansuje pomiędzy utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem, a całkowitą niepamięcią”, co śledczy traktują jako przyjętą linię obrony.
Mechanizm wypadku i przyczyna śmierci
Z ustaleń wynika, że poseł Litewka poruszał się rowerem prawidłowo. Kierowca Mitsubishi Colt, 57-letni sosnowiczanin, nie kontrolując należycie linii przejazdu, zjechał na przeciwległy pas ruchu. Na miejscu nie ujawniono śladów hamowania, a wstępne analizy nie wykazały przekroczenia prędkości.
Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci posła był obfity krwotok spowodowany przerwaniem kluczowych arterii w kończynie dolnej. Łukasz Litewka zmarł mimo przeprowadzonej reanimacji.
Pożegnanie społecznika
Łukasz Litewka był powszechnie znany z działalności charytatywnej. Jego fundacja #TeamLitewka wspierała leczenie dzieci i ratowanie zwierząt. Zasłynął m.in. umieszczaniem wizerunków psów ze schroniska na swoich plakatach wyborczych, co realnie pomogło w ich adopcji. Tragiczny wypadek przerwał działalność jednego z najbardziej aktywnych społecznie parlamentarzystów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu