Reklama

W poniedziałek b. lider Nowoczesnej Ryszard Petru poinformował, że powołał stowarzyszenie "Plan Petru"; celem ma być stworzenie alternatywnego programu dla polityki PiS. Według Petru jego stowarzyszenie ma być "kontrofertą" dla programu premiera Mateusza Morawieckiego. Polityk mówił też, że ze strony Platformy w pracach nad programem ma brać udział główny ekonomista PO, prof. Andrzej Rzońca.

- Z zaciekawieniem wysłuchałem konferencji Ryszarda Petru, powiedział kilka ciekawych rzeczy - podkreślił Neumann, zastrzegając, że nie zamierza jednak zapisywać się do nowego stowarzyszenia. Ale - jak dodał - fakt, że Petru takie stowarzyszenie buduje, jest pozytywny. - Mam nadzieję, że to będzie element przekonywania całej Nowoczesnej do współpracy z Platformą i budowania wspólnych działań - dodał szef klubu PO.

Przypomniał, że na wtorek rano zaplanowane jest - z jego inicjatywy - spotkanie przedstawicieli władz klubowych Platformy i Nowoczesnej. - Ono dotyczyć będzie bieżącej pracy parlamentarnej, ale dobrze byłoby, gdybyśmy rozpoczęli też wspólną pracę nad pewnym "minimum programowym", z którym pójdziemy razem do wyborów jako "zjednoczona opozycja" Platforma i Nowoczesna - zaznaczył Neumann.

Dodał, że poniedziałkowe wystąpienie Petru odbiera zatem jako wsparcie dla takich oczekiwań, czy wręcz chęć bycia "ważnym spoiwem tego projektu". - To dobry ważny głos, nie odbieramy go w kontrze do Platformy, czy do Nowoczesnej, ale jako chęć zacieśnienia dalszej współpracy - powiedział szef klubu Platformy.

Potwierdził, że prof. Rzońca ma brać udział w pracach programowych organizowanych przez stowarzyszenie Petru. - Myślę, że jeszcze w tym tygodniu zaprosimy Ryszarda Petru, by wraz z Andrzejem Rzońcą rozmawiać na ten temat. Myślę, że warto tworzyć takie "minima programowe", żeby łatwiej było potem budować wspólne listy - podkreślił Neumann.

Petru zapowiedział też w poniedziałek, że zostaje w Nowoczesnej i chce tworzyć wspólną ofertę programową w ramach opozycji. Zadeklarował, że jego stowarzyszenie ma być "ponadpartyjną płaszczyzną dyskusji i wspólnej pracy nad planem napraw państwa".

W połowie grudnia podczas posiedzenia Rady Krajowej Platformy szef tej partii Grzegorz Schetyna zaproponował utworzenie wspólnego prezydium klubów parlamentarnych PO i Nowoczesnej, co - jak przekonywał - zacieśniłoby współpracę obu ugrupowań i przez to "zwiększyło siłę demokratycznej opozycji" w Sejmie. Liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer sceptycznie odniosła się do tego pomysłu, ostatecznie ustalono więc, że na razie powstanie zespół koordynujący współpracę władz klubowych.

W jego skład weszli - ze strony PO: szef klubu Platformy Sławomir Neumann, rzecznik partii Jan Grabiec oraz wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, a z Nowoczesnej: jej rzeczniczka Paulina Hennig-Kloska oraz posłowie: Kamila Gasiuk-Pihowicz i Marek Sowa.

Do pierwszego spotkania ma dojść - na zaproszenie Neumanna - w najbliższy wtorek o godz. 8. tematy rozmów to m.in. zmiany w Kodeksie wyborczym, ustawa budżetowa na 2018 r., wnioski o odwołanie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła i wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS).