Ma rację Marcin Napiórkowski (to zapewne jego wkład w tę książkę), że mity rządzą światem. Bo każda władza – rozumiana szerzej, nie tylko rząd czy parlament – opiera panowanie na narracji. Tak też zrobił rządzący po 1989 r. liberalny establishment polityczno-medialno-ekonomiczno-symboliczny. Stworzone przez niego opowieści pozwalają mu upozorować własne nieistnienie. Dzięki tym mitom może mówić: „Ha, ha, a któż to są te elity liberalne? My? Dobre sobie!”. Książka „1989. Pozytywny mit” (i przedstawienie) pomaga to dyskretne panowanie umocnić.
Autopromocja
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.