"Wiecznie żywy"DVD" - recenzja

Nicholas Hoult i Teresa Palmer w filmie "Wiecznie żywy"
Nicholas Hoult i Teresa Palmer w filmie "Wiecznie żywy"Media
25 lipca 2013

Wiecznie żywy” sprawia pewną trudność gatunkową.

„ To nie tylko komedia, lecz także horror i melodramat dla nastolatków czy, jak kto woli, romans paranormalny. Ale historia Julie zakochanej – z wzajemnością! – w zombie o imieniu R na głowę bije podobne opowieści. To w miarę inteligentna rozrywka balansująca na krawędzi pastiszu, przyzwoicie zagrana (inna sprawa, że Nicholas Hoult nadaje się wyłącznie do grania zombie). Co prawda „Wiecznie żywy” najlepszy jest na początku, gdy R oprowadza widzów po świecie opanowanym przez żywe trupy, potem zaś nieuchronnie zmierza w stronę romantycznej konwencji. Ale reżyser i scenarzysta Jonathan Levine nie pozwala zapomnieć, że swojej historyjki, w której żywa Julia spotyka nie do końca żywego Romea, nie traktuje z tak nieznośną powagą jak twórcy „Zmierzchu”.

Pozostało 14% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.