"Denacjonalizacja pieniądza". Co jest w tym Hayeku? [RECENZJA]

Juany, dolary
Hayek pozostał słusznym biczem na etatystów i socjalistów, a jego idee służyły za uzasadnienie do rozmontowania kolejnych programów państwa dobrobytu czy do obniżek podatków dla najbogatszychShutterStock
7 lutego 2020

Są co najmniej dwa powody, by zwrócić uwagę na tę książkę Friedricha Augusta von Hayeka. Oba dotyczą wydawcy, tłumacza i autora wprowadzenia: Jakuba Chmielniaka.


„Denacjonalizację pieniądza” Hayek napisał w 1976 r. – był już wtedy legendą ekonomii, bo dwa lata wcześniej dostał Nobla. Zaczynali się nim interesować politycy w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii (za kilka lat nastanie czas reaganomiki i thatcheryzmu). Podczas wykładów na Uniwersytecie w Salzburgu zaczął się zastanawiać, co by było, gdyby pieniądz udało się zdenacjonalizować czy wręcz „odrządowić”.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.