Zapomniane, bezimienne, wykorzystywane. „Służące do wszystkiego” [RECENZJA]

Jean-Étienne Liotard „The Chocolate Girl"
Jean-Étienne Liotard „The Chocolate Girl"Domena Publiczna
15 marca 2019

Zaroiło się od publikacji łamiących konwencjonalny sposób opowiadania o historii naszego kraju. Zamiast od strony wielkich graczy (głównie mężczyzn), poznajmy dzieje z perspektywy maluczkich (zazwyczaj kobiet). Po włókniarkach Marty Madejskiej (”Aleja włókniarek") i kobietach Solidarności Ewy Majewskiej (”Kontrpubliczności ludowe i feministyczne. Wczesna «Solidarność» i Czarne Protesty"), czas na ”Służące do wszystkiego" Joanny Kuciel-Frydryszak.

4173819-magazyn-dgp-15-03.png
Magazyn DGP 15.03.19
4174098-sluzace-do-wszystkiego-joanny.jpg
„Służące do wszystkiego" Joanny Kuciel-Frydryszak

Tylko w przedwojennej Warszawie było ich nawet 60 tys. Zapomnianych, bezimiennych, pozbawionych podmiotowości. A jednocześnie niezbędnych w ówczesnych systemie społeczno-gospodarczym, w którym prowadzenie domu wymagało więcej wysiłku, a liczniejsze mieszczańskie rodziny potrzebowały pomocy, by podołać wychowaniu dzieci i opiece nad seniorami.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.