Partnerstwo między Polakami a Rosjanami okazało się złudzeniem już za rządów Aleksandra I. Po śmierci liberalnego cara było tylko gorzej.
Niepodległe Królestwo Polskie od samego początku ciążyło Rosjanom. Ani car, ani jego sojusznicy nie zamierzali ściśle przestrzegać konstytucji nadanej Polakom. Tymczasem ci zagwarantowane w niej swobody traktowali śmiertelnie poważnie. Na ich łamanie odpowiadali oporem, nie bacząc, że despotyczna tyrania zawsze w końcu odpowiada represjami. Eksperymentalna unia personalna Polski z Rosją mogłaby stabilnie egzystować jedynie, gdyby Aleksander I zdemokratyzował swoje imperium. Nigdy jednak do tego nie doszło, a Polacy zostali skazani na godzenie się ze stopniowym odbieraniem swobód, godności i władzy we własnym kraju. Przywykłemu do klęsk starszemu pokoleniu przychodziło to zakasująco łatwo, lecz lata płynęły i o własnym państwie zaczynali marzyć młodzi.
Na początku było słowo
„Wolność druku jest niezbędnym warunkiem wszelkiej innej wolności, bez niej rząd nawet reprezentacyjny jest bez pożytku. O, jakże ciężką zaciągnął odpowiedzialność Minister, który nas pozbawił tej tarczy wszelkich swobód naszych” – ogłosił z mównicy sejmowej w październiku 1820 r. poseł Wincenty Niemojowski. Dwa lata wcześniej gen. Józef Zajączek wydał dekret wprowadzający cenzurę prewencyjną. Namiestnik Królestwa Polskiego, teoretycznie sprawujący władzę w imieniu cara, zdobył się na złamanie artykułu 16 konstytucji (gwarantującego wolność słowa) z bardzo prozaicznego powodu: w warszawskiej prasie ukazywały się recenzje ośmieszające aktorkę uwielbianą przez wielkiego księcia Konstantego. Wściekły Konstanty oraz Nikołaj Nowosilcow, ciągle knujący, jak ograniczyć dane Królestwu przez cara swobody, wywarli presję na Zajączku. Znany ze służalczości namiestnik zadbał o odpowiednie przepisy oraz szybką rozbudowę urzędu cenzorskiego. Wsparli go w tym minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Stanisław Kostka Potocki oraz jego zastępca ksiądz Stanisław Staszic. Każdy z nich miał ponad 70 lat i doświadczył niejednej klęski uczącej pokory.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.