Kiedy piszesz powieść, jesteś scenarzystą, reżyserem i gwiazdą, wszystko w jednym. Na dodatek z nieograniczonym budżetem – mówi Lee Child, twórca popularnego cyklu książek o Jacku Reacherze
Kiedy 1 września wasze dzieci, pożegnawszy wakacje, potulnie drepczą do szkół i przedszkoli, pewien wysoki pan po sześćdziesiątce zasiada przed komputerem w swojej nowojorskiej pracowni i, jak sam mówi, „czeka na to, co się wydarzy”. Robi to co roku od ponad 20 lat. Książki, które napisał, stosując się do tego rozkładu jazdy (startuje we wrześniu, kończy na wiosnę), sprzedały się w ponad 100 mln egzemplarzy. – To jest trochę gra z matematyką i prawdopodobieństwem – mówi Lee Child. – Przed rozpoczęciem pisania dysponujesz praktycznie nieograniczoną liczbą możliwych rozwiązań, pierwsze zdanie eliminuje jakąś część z nich, a potem, w miarę postępu prac, to się tylko zawęża i zawęża, aż do jedynego prawdopodobnego końca. Ale zaczynasz od miliona wariantów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.