Jak drugoplanowa postać serii „Sandman” stała się jednym z najciekawszych bohaterów współczesnego komiksu.
Wydawać by się mogło, że uczynienie Lucyfera bohaterem swojej opowieści to pójście na łatwiznę i męczenie odbiorców melodią, którą słyszeli już po tysiąckroć. Jeśli dodać do tego, że ta konkretna historia to spin-off, czyli rozwinięcie wątku pobocznego z bestsellerowej i wychwalanej przez krytyków serii komiksowej „Sandman” Neila Gaimana, stwierdzenia „skok na kasę” i „odcinanie kuponów” same cisną się na usta. W 999 podobnych przypadkach malkontenci mieliby rację. „Lucyfer” ze scenariuszem Mike’a Careya to jednak ten jeden niezwykły wyjątek.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.