"Mój przyjaciel wróg" - recenzja

"Mój przyjaciel wróg"
"Mój przyjaciel wróg"Media
3 lipca 2013

„Mój przyjaciel wróg” to szlachetne kino, ale pozostaje jedynie wyrazem nadziei, że na Bliskim Wschodzie wreszcie zapanuje pokój.

Wiosna 1982 roku. Konflikt izraelsko-libański wciąż się zaostrza, kolejna wojna wisi na włosku. Przez rozdarty wewnętrznymi konfliktami Liban wędruje dwóch przypadkowych sojuszników. Fahed (Abdallah El Akal) to kilkunastoletni chłopak. Przeszedł szkolenie w obozie wojskowym Organizacji Wyzwolenia Palestyny stacjonującym w Bejrucie, jego marzeniem była walka z Izraelczykami. Do czasu, gdy w jednym z nalotów zginął ojciec Faheda. Teraz chłopak chce jedynie wrócić do leżącej na terenie Izraela rodzinnej wioski, by tam zasadzić drzewko oliwne hodowane przez ojca.

Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.