Wróbel: Socjalizm, czyli szafiarki idei

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
18 sierpnia 2017

Socjaldemokratyczne ciągoty znacznej części naszej inteligencji to wiadomość zarazem dobra i zła. Dobra, bo projekt socjaldemokratyczny stanowi wyzwanie dla obowiązującego przez lata liberalizmu pomieszanego z układzikami – a z konkurencji rodzą się bardzo często dobre rzeczy.

Zła, bo Europa musi uniknąć pułapek zastawionych przez państwo opiekuńcze w taki sposób, aby uratować projekt kapitalizmu z ludzką twarzą – a odgrzewanie starych kotletów temu wyzwaniu nie pomaga.

Zwolennicy polskiego państwa dobrobytu zachowują się jak entuzjaści wejścia Polski do NATO, a potem do UE – a przecież wstępowaliśmy do tych potężnych instytucji na chwilę przed tym, jak wpadły w kryzys. Rodzimi zwolennicy pójścia drogą wytyczoną przez skandynawskie partie socjalistyczne próbują sprzedać nam wizję rodem z dobrej akwizycji: po co się tak szarpać z tym wymyślaniem i reformowaniem, skoro można skorzystać z rozwiązań sprawdzonych, bezpiecznych i gotowych.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.